Nagrobek z BMW!

Powiedzcie mi, jak ma wyglądać nagrobek gościa, maniaka motoryzacji, który na dokładkę ma ksywę "BMW Steve"?! No powiedzcie - jak? Według mnie, właśnie tak! Najbardziej odjechany nagrobek jaki widziałem.

Obraz

Powiedzcie mi, jak ma wyglądać nagrobek gościa, maniaka motoryzacji, który na dokładkę ma ksywę "BMW Steve"?! No powiedzcie - jak? Według mnie, właśnie tak! Najbardziej odjechany nagrobek jaki widziałem.

Facet jest był Brytyjczykiem. Oj, zdecydowanie wesołym Brytyjczykiem. Do końca nie znam historii jego płyty nagrobnej, ale mam dwie, a w zasadzie trzy pomysły jak to mogło wyglądać...

1# Sam zamówił sobie niesamowity nagrobek, będący repliką BMW M3, wykonaną z granitu!

2# Zrobiła to za niego i dla niego rodzina, która widząc wielkie uwielbienie jakim darzył zestawy śrubek z Bawarii, postawiła mu taki właśnie pomnik.

3# Zrobili to jego kumple, przekonując rodzinę, że to świetny pomysł i że generalnie warto.

Która odpowiedź Wam pasuje?

Obraz

Tyle, że świetny pomysł to może i jest. Ale nie podoba się lokalnym mieszkańcom odwiedzającym swoich bliskich. Pomnik jest kontrowersyjny, a sporo właścicieli pobliskich grobów sądzi, że jest zwyczajnie tandetny i szmirowaty. Może dlatego, że został zaprojektowany w UK, ale wykonany w Chinach?

W dodatku, tanio nie było. Całość, wraz z transportem, kosztowała $75,000 dolarów! Czyli tyle, co zakup oryginalnego, jeżdżącego M3 kabrio. Ciekawostka: na pierwszą rocznicę śmierci BMW Steve'a, podobno za szybą znalazł się mandat, za złe parkowanie... cóż, angielski dowcip jest wielce uroczy.

Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ