"Na bombach" na wymianę klocków. "Karetka" w ogóle nie powinna wyjechać na drogę

Funkcjonariusze ITD zatrzymali w Warszawie bardzo ciekawą "karetkę" pogotowia, która na sygnale zmierzała do serwisu. Sprawa trafiła na policję, bowiem auto nie miało zezwolenia na zainstalowanie kogutów – a to dopiero początek kłopotów kierowcy.

Auto nie powinno pojawić się na drodze - co najmniej z kilku powodówAuto nie powinno pojawić się na drodze - co najmniej z kilku powodów
Źródło zdjęć: © mat. prasowe GITD
Mateusz Lubczański

Inspektorzy ITD, którzy poruszali się po ulicach Warszawy w ramach patrolu, zauważyli samochód zaledwie przypominający karetkę. Jakby tego było mało, kierowca jechał z włączonymi sygnałami świetlnymi i korzystał z telefonu komórkowego, trzymając go przy uchu. Funkcjonariusze nie mieli wątpliwości, że coś jest nie tak.

Nie mylili się. Pojazd zmierzał na sygnale do serwisu w celu wymiany klocków hamulcowych. To nie był jedyny problem: "karetka" nie miała ważnego ubezpieczenia OC, a wcześniej policja zabrała dowód rejestracyjny za brak okresowych badań technicznych.

To jeszcze nie koniec: "ambulans" nie miał pozwolenia MSWiA na uprzywilejowanie w ruchu. Kierowca został ukarany mandatem karnym. Na miejsce wezwano policję, która nakazała zdjęcie "kogutów".

Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!