Motocykliści vs fotoradary

Jakiś czas temu pisaliśmy o brytyjskim systemie nowoczesnych kamer montowanych na autostradach. Są one w stanie wyłapać z ruchu drogowego motocykl i obserwować jego jazdę. No ale to Wielka Brytania. A jak jest w Polsce? Jak donosi RMF FM motocykliści fotoradarów się nie boją, bo maszyna nie ma z przodu tablicy rejestracyjnej.

Obraz

Jakiś czas temu pisaliśmy o brytyjskim systemie nowoczesnych kamer montowanych na autostradach. Są one w stanie wyłapać z ruchu drogowego motocykl i obserwować jego jazdę. No ale to Wielka Brytania. A jak jest w Polsce? Jak donosi RMF FM motocykliści fotoradarów się nie boją, bo maszyna nie ma z przodu tablicy rejestracyjnej.

Na początku tego roku W Wielkiej Brytanii w okręgu Derbyshire uruchomiono innowacyjny system kamer. Główny cel kamer wartych ponad 430 000 złotych polega na zdolności do oddzielania jednośladów od pozostałych uczestników drogi, monitoring ich ruchu wraz z pomiarem prędkości i zapisaniem numerów tablic rejestracyjnych.

W Polsce porozstawiane są zwykłe fotoradary i jak twierdzi policja motocykliści bywają bezkarni. Jednoślady nie posiadają tablic rejestracyjnych z przodu. Oczywiście policja znalazła pewien sposób na motocyklistów - odwraca się fotoradar, by monitorować prędkość maszyn nie zbliżających się, lecz oddalających. Jednak jak przyznają funkcjonariusze jest to rzadko używana i nie zawsze skuteczna metoda.

Wojciech Pasieczny z Ruchu Drogowego twierdzi, że opracowania do rozwiązania problemu tablic rejestracyjnych są gotowe. Miałaby ona być na przednim błotniku i mieć opływową formę (zdaniem Pasiecznego przypominać spojler). Ale to nie policjanci wprowadzają nowe przepisy, a Sejm. Jak dowiadują się dziennikarze RMF FM na Wiejskiej nikt o takich pomysłach nie słyszał i by uspokoić wszystkich motocyklistów warto dodać, że posłowie mają wiele wątpliwości.

Chodzi tu o 3 problemy - zakładanie fałszywych tablic rejestracyjnych; możliwość, że radar nie "złapie" motoru, który pędzi z ogromną prędkością oraz niechęć motocyklistów do ponoszenia kolejnych wydatków tylko dlatego, że są motocyklistami. Pierwsze dwa argumenty zdają się być dla dziennikarzy RMF FM nieco przesadzone ("fałszywki" to odrębna sprawa, a radar "łapie" samochody, które pędzą z wielką prędkością). Trzeci natomiast wydaje się być słuszny.

Ponadto internauci na forach zgodnie twierdzą, że nie pozwolą na ograniczanie ich swobód obywatelskich.

Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!