Adrian Portelli to multimilioner i entuzjasta motoryzacji, który niedawno zakupił luksusowy apartament w jednym z najbardziej prestiżowych budynków w Melbourne. Jak każdy świeżo upieczony właściciel nieruchomości zaczął zastanawiać się nad wystrojem. W pewnym momencie uznał, że ozdobi swój salon jednym z najdroższych aut świata.
Rzecz w tym, że mieszkanie znajduje się na 57. piętrze. Operacja wciągnięcia mclarena na taką wysokość nie była więc łatwa. Ostatecznie jednak zakończyła się sukcesem, ku uciesze właściciela.
WIDEOLuksus na nowym kursie: Exlantix debiutuje na północy Polski z Grupą Plichta
Portelli przyznaje, że decyzja była spowodowana nie tylko kaprysem, ale i przepisami. McLaren Senna GTR to auto stworzone wyłącznie na tor. Nie można nim legalnie jeździć po drogach. Milioner wybrał więc podziwianie kształtów nadwozia we własnym salonie.
Unikatowy mclaren prawdopodobnie pozostanie w apartamencie na wieczność. Oby tylko nikt nie próbował powtarzać nim scen z "Szybkich i Wściekłych".