Elektroniczne znaki zostały ustawione w tzw. czarnych punktach. W sumie kierowcy mogą zobaczyć je w 9 miejscach. Jak podkreśla urzędnik odpowiedzialny za wdrożenie projektu, po konsultacji z policją uznano, że będzie to bardzo efektywne rozwiązanie.
Na elektronicznych tablicach oprócz wizerunku motocyklisty pojawia się również napis “Think! Biker”. Pomysł ciekawy, ale czy sprawdziłby się w polskich realiach?