Ta absurdalna sytuacja dzieje się w miejscowości Zweibrücken w kraju związkowym Nadrenia-Palatynat. Mieszkańcy ulicy Siebenpfeifferstraße otrzymali w kwietniu list od nowego właściciela drogi. W piśmie mogli oni przeczytać, że w przyszłości planuje on ją zamknąć z uwagi na braki formalne dotyczące prawa przejazdu. Jak jednak taka osoba weszła w ogóle w posiadanie drogi?
Jak informuje "Auto Świat", domniemany właściciel zapewnia, że wszedł w jej posiadanie 1 lipca 2022 roku. Okazuje się, że ulicę kupił on na aukcji w Kolonii za jedyne 2 500 euro. Wszystko odbyło się zgodnie z niemieckim prawem. Miasto nie było zainteresowane odkupieniem drogi, a co za tym idzie – państwo nie miało do niej żadnych roszczeń.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
WIDEOSamochód Roku WP 2026 - tak wyglądał backstage plebiscytu
Mężczyzna wymalował na drodze czerwone linie, by zaznaczyć, że jego groźby to nie żart. Mieszkańcom jednak zaoferował "ugodę" - droga nie zostanie zamknięta, jeżeli ci… odkupią od niego ulicę. Oczywiście taka propozycja została potraktowana jako szantaż i próba wyłudzenia pieniędzy. Niewykluczone, że ostatecznie sprawa zakończy się w sądzie, bowiem mieszkańcy podjęli już pierwsze kroki prawne.