Na ul. Generała de Gaulle'a w Malborku policjanci tamtejszej drogówki zauważyli skodę, która jechała bez świateł. Mundurowi postanowili zatrzymać samochód do kontroli, ale gdy wydali do tego sygnały, kierujący autem wjechał na chodnik i zaczął uciekać. Dojechał w okolice dworca PKP, gdzie zarówno on, jak i pasażer wyskoczyli z samochodu i postanowili kontynuować ucieczkę pieszo. Udało się zatrzymać kierującego, natomiast jego pasażer oddalił się w rejon torów kolejowych. Do akcji ruszyły dwa kolejne patrole i w udało się ująć również drugiego mężczyznę.
Nie było problemu w ustaleniu powodu ucieczki. Okazało się, że obaj 33-letni mieszkańcy Gdańska mają sporo na sumieniu. Przede wszystkim skoda, którą się poruszali, została skradziona kilka dni wcześniej na terenie powiatu tczewskiego. Do tego kierujący autem nie posiadał do tego uprawnień i miał dwa zakazy prowadzenia pojazdów. Jakby tego było mało, podczas przeszukania w jego portfelu znaleziono zawiniątko z amfetaminą.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
WIDEORytm miejsca. Mazda CX-60
W samym samochodzie odkryto kilka 20-litrowych baniek po paliwie. W trakcie dalszego postępowania śledczy ustalili, że obaj mężczyźni są odpowiedzialni za dokonanie wielu przestępstw dotyczących m.in. kradzieży paliwa na terenie województw pomorskiego i warmińsko-mazurskiego.
Już samo niezatrzymanie się do policyjnej kontroli jest przestępstwem zagrożonym nawet pięcioma latami pozbawienia wolności. Do tego kierowca odpowie za posiadanie narkotyków i złamanie sądowych zakazów. Natomiast obaj mężczyźni usłyszeli również zarzuty dotyczące kradzieży odzyskanej skody oraz paliwa.