Rekordowo wysokie ceny paliw sprawiają, że znów powraca temat kradzieży na stajach. Przykładem może być niedawna sytuacja z Dolnego Śląska, gdzie doszło do serii przestępstw w wykonaniu dwóch mężczyzn.
Jak udało się ustalić, 26-latkowie tylko jednej nocy okradli trzy stacje paliw. Podjeżdżali pod dystrybutor, tankowali do pełna oraz uzupełniali dodatkowe kanistry, a następnie odjeżdżali w siną dal. Na szczęście funkcjonariusze szybko namierzyli delikwentów, którzy mieli na sumieniu znacznie więcej.
Okazało się, że kierowca został w przeszłości ukarany sądowym zakazem prowadzenia pojazdów. Co więcej, w trakcie kontroli miał przy sobie metamfetaminę. Niewykluczone też, że prowadził pod jej wpływem.
W związku ze sprawą podejrzani usłyszeli po trzy zarzuty dotyczące kradzieży paliwa na stacjach i spowodowania strat w wysokości ponad 2 tys. zł. Kierowca dodatkowo odpowie za dwie wcześniejsze kradzieże, które powiązano z jego osobą, sześciokrotne złamanie zakazu prowadzenia, posiadanie środków odurzających oraz poruszanie się pojazdem nieubezpieczonym i niedopuszczonym do ruchu.
Za popełnioną kumulację przestępstw grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności. O dalszym losie 26-latków zdecyduje sąd.