Pierwsze na ogień poszło Audi A4 Avant, które umieściłem na zdjęciu głównym. Jego właściciel sugeruje, że jeździ przepisowo, co pewnie doprowadza do szału innych uczestników ruchu. Kierowca ostrzega, że nerwy grożą dużą ilością punktów karnych, których z pewnością sam już trochę nazbierał i boi się o utratę prawa jazdy.
Na drugi ogień poszedł Daewoo Matiz, auto bardzo popularne w najniższym segmencie. Okaz na zdjęciu wyżej jest jednak troszkę potłuczony. Zastanawiacie się dlaczego? Kochający mąż i jednocześnie zapewne właściciel auta nie mógł pozwolić, aby nasze gdybania nie zostały rozwikłane ! Dlatego też nakleił sobie na bagażniku napis "żona cofała", co jest wyjaśnieniem uszkodzonych blach.
Nietuzinkowe i zabawne, rodem z polskich ulic. Jeśli spotkacie inne równie interesujące naklejki, to wysyłajcie je przez formularz kontaktowy, a my je opublikujemy.