Test: Nissan Sakura – jego geniusz tkwi w prostocie. Ujął mnie od pierwszej chwili
Na pierwszy rzut oka wydają się dziwaczne. Tymczasem gdy poznasz ich tajemnicę, a potem poobcujesz z nimi na żywo, pogląd zmienia się diametralnie. Tak było przynajmniej w moim przypadku, gdy na godzinę dostałem w Tokio kluczyki do nowego kei-cara Nissana — Sakury. Tym bardziej żałuję, że nie zobaczymy go w Europie.