Sprawa Holdena sięga lipca 2021 roku. Mężczyzna został wówczas zatrzymany przez policję za przekroczenie prędkości na wiejskiej drodze. Zgodnie ze wskazaniem radaru jechał 176 km/h. Sprawa trafiła do sądu, gdzie nabrała interesującego przebiegu.
Holden otwarcie wyłożył karty na stół, stwierdzając, że w rzeczywistości jechał około 195 km/h, bo... ścigał się z innym kierowcą. Trudno powiedzieć czy wyznał to z zuchwałości, czy może liczył, że sąd doceni szczerość.
Jeśli tak, to się przeliczył, gdyż wyznaczono karę pozbawienia prawa jazdy na 18 miesięcy i 150 godzin prac społecznych. Jak nietrudno się domyślić, sprawca nie był zachwycony wyrokiem. Odwołał się więc, prosząc o 12-miesięczne zawieszenie prawa jazdy.
Na początku lutego 2022 roku Sąd Najwyższy odrzucił wniosek, powołując się m.in. na fakt, że nie był to pierwszy taki wyczyn kierowcy.