Jeszcze niedawno za nową Fabię trzeba było zapłacić co najmniej 73 150 zł. Teraz do gamy dołącza nowy wariant w znacznie niższej cenie. Co ciekawe, wcale nie oznacza to ubogiego wyposażenia w standardzie.
Samochody segmentu B w ostatnich latach podrożały do tego stopnia, że trudno znaleźć dziś sensowną ofertę za mniej niż 70 tys. zł. Dobrym przykładem była popularna Fabia Essence, startująca w cennikach od 73 150 zł. Była, ponieważ gamę właśnie uzupełniono o nową wersję Easy.
Škoda postanowiła rozbić bank, prezentując tańszą wersję z lepszym wyposażeniem w standardzie. Dzięki temu ruchowi może mocno namieszać na rynku. W cenie porównywalnej z najtańszymi konkurentami dostajemy niezwykle dopracowany i przestronny samochód.
Fabię Easy można zamówić z benzynową, wolnossącą jednostką 1.0 lub w wariantach z turbodoładowaniem. Do tego dochodzi możliwość sparowania silników z manualną lub dwusprzęgłową automatyczną skrzynią biegów. Wszystko to w cenach porównywalnych lub niższych od dotychczas najtańszej wersji.
W standardzie dostajemy m.in. asystenta pasa ruchu, system front assist, radio z 8-calowym ekranem, klimatyzację, bezprzewodową łączność SmartLink i 6 głośników.
Jedyny haczyk jest taki, że oferta promocyjna dla wersji Easy nie łączy się z najmem All Inclusive. Zawsze jednak można wybrać inne formy finansowania, z gotówką włącznie. Co ciekawe, Škoda kusi również opcjonalną instalacją LPG Landi Renzo, co ma znaczenie szczególnie teraz, gdy ceny paliw osiągają rekordowy pułap.
Škoda Fabia Easy udowadnia, że mimo panującej drożyzny, wciąż da się stworzyć rozsądną ofertę. Warto się jednak pospieszyć, bo liczba egzemplarzy objętych promocją jest limitowana.