Najnowsze badania prowadzone przez grupy profesorów i studentów na University of South Carolina i Rutgers wykazały, że włam do komputera pokładowego jest jak najbardziej możliwy. Można to zrobić łącząc się z aplikacją Tire Pressure Monitoring Systems (system pomiaru ciśnienia w oponach). TPMS jest podatny na włamania ponieważ nie monitoruje źródła sygnałów i często podlega awariom.
Naukowcy dowiedli, że haker może włamać się do dowolnego komputera pokładowego jeśli ten znajduje się w odległości nie większej niż 40 metrów. Badaczom udało się wywołać jedynie alarm o niskim ciśnieniu opon w samochodzie. Zapowiada się jednak, że możliwość zatrzymania auta jest jedynie kwestią czasu.
Czyżbyśmy niedługo obudzili się w rzeczywistości w której jazda samochodem nie będzie bezpieczna bo jakiś geek jadący obok będzie mógł nam zepsuć auto? Oby do tego nigdy nie doszło…
Źródło: zercustoms.com