Czy Dodge Viper miał płyn do kierunkowskazów? Główny inżynier zdradza niezwykłą historię

Nie, to nie jest spóźniony żart na prima aprilis – Dodge Viper pierwszej generacji faktycznie miał w reflektorach żółty płyn, który pełnił ważną funkcję. Co więcej: przednie światła Viper zawdzięcza… BMW!

Dodge ViperDodge Viper
Źródło zdjęć: © Autokult
Błażej Buliński

Ci, którzy mieli szczęście na żywo dokładnie przyjrzeć się Dodge’owi Viperowi pierwszej generacji, mogli zauważyć nietypowe szklane fiolki umieszczone w reflektorach. Są one wypełnione żółtym płynem i mają nadrukowane kreski niczym na linijce. Czyżby to był ten mityczny płyn do kierunkowskazów, którego regularną wymianę zalecają królowie dowcipasów wśród mechaników?

Jeden z memów krążących po Sieci
Jeden z memów krążących po Sieci © Licencjodawca | MS

Nie będę was nabierał, bo prima aprilis już był w tym roku – płyn NIE odpowiada za działanie kierunkowskazów Vipera, które tak naprawdę znajdują się obok nich. Choć musicie przyznać, że wspomniane fiolki nie tylko trochę wyglądają jak podłużne żarówki, ale są też umieszczone w takim miejscu, że spokojnie mogłyby być "migaczami".

Tak naprawdę jednak są to małe poziomice, tzw. libelki, które pomagały pracownikom w fabryce prawidłowo montować reflektory – stąd też te małe kreski i pęcherzyk powietrza w płynie. Wiem, brzmi to równie niewiarygodnie jak teoria z płynem do kierunkowskazów, wszak żaden inny znany mi samochód tego rozwiązania nie miał. Ale ta informacja pochodzi z wiarygodnego źródła i z reflektorami Vipera wiąże się jeszcze inny zaskakujący fakt.

Wideo Four Eyes: Dodge Viper secrets revealed for the first time ever

Historię zagadkowych fiolek z żółtym płynem opowiedział Roy Sjoberg, główny inżynier Dodge’a Vipera, w wywiadzie z YouTuberem Four Eyes. Reflektory Vipera pochodziły od firmy GE, która pierwotnie opracowała je z myślą o… BMW Z1. Bawarczycy ostatecznie jednak odrzucili projekt amerykańskiego poddostawcy i zdecydowali się na inny kształt kloszy, zostawiając GE z kosztami rozwoju i reflektorami gotowymi do produkcji. Patrząc na ostateczny design BMW Z1 aż trudno w to uwierzyć, wszak jedyne co łączy tego niemieckiego roadstera z Viperem, to projektorowe soczewki reflektorów.

BMW Z1
BMW Z1
Dodge Viper
Dodge Viper

Roy Sjoberg nie wie, dlaczego BMW tak postąpiło i w dodatku ktoś w GE na to pozwolił. Jak wspomina w wywiadzie, zbiegiem okoliczności w Chryslerze szybko się o tym fakcie dowiedzieli. Ponieważ akurat trwały prace nad Viperem, dostosowano projekt zderzaka i maski do gotowych reflektorów GE. Sjoberg twierdzi, że skorzystanie z tej okazji i "pójście na skróty" pozwoliło Chryslerowi zaoszczędzić wówczas 3,5 miliona dolarów. GE też było z takiego finału sprawy zadowolone, bo mogło produkować reflektory i zrekompensować inwestycję poczynioną pierwotnie dla BMW.

Libelki zostały, bo to oszczędność... 3 dolarów na aucie

Ale skoro libelki miały służyć tylko przy montażu, to dlaczego w ogóle umieszczono je w tak widocznym miejscu reflektora, zamiast je nieco bardziej ukryć? Roy Sjoberg wspomina, że rozważano ich usuwanie, jednak ta czynność w procesie produkcyjnym kosztowałaby 1,50 dol. na każdą stronę, co daje 3 dolary na samochodzie – nie takie kwoty się w fabrykach aut oszczędza, więc fiolki z płynem zostały na swoim miejscu.

Mam jednak wrażenie, że księgowy, który nie dał zgody na ten wydatek, zapomniał, że Viper nie będzie produkowany w setkach tysięcy czy milionach egzemplarzy, jak inne modele Chryslera, tylko powstanie go raptem 6709 sztuk pierwszej serii i 10 422 egzemplarzy drugiej generacji, która też korzystała z tych reflektorów. Łączna oszczędność na pozostawieniu libelek na swoim miejscu wyniosła zatem oszałamiające 51 393 dol.

Rodzi się też pytanie, czy w takim razie nie było taniej skonstruować reflektorów w taki sposób, by te fiolki w ogóle nie były potrzebne – wszak one też przecież kosztują. Ale z drugiej strony nie zapominajmy, że pierwsze Vipery nie miały też tak oczywistych udogodnień jak zewnętrzne klamki czy uchwyty na kubki – w amerykańskim aucie nie do pomyślenia! Z brakiem cupholderów akurat też wiąże się ciekawa historia, ale tu już odsyłam was do ciekawego filmu na kanale Four Eyes. Jeśli natomiast chcecie dowiedzieć się, jak Viper jeździ – koniecznie przeczytajcie test Filipa Bulińskiego.

Wybrane dla Ciebie
Geely Starray EM-i to ciekawa hybryda. Wiemy, ile kosztuje w Polsce
Geely Starray EM-i to ciekawa hybryda. Wiemy, ile kosztuje w Polsce
Omoda 4 niebawem trafi do Europy. Może mocno namieszać
Omoda 4 niebawem trafi do Europy. Może mocno namieszać
Nowe Renault Clio z LPG i automatem. Prośby klientów zostały wysłuchane
Nowe Renault Clio z LPG i automatem. Prośby klientów zostały wysłuchane
Leapmotor B05 wjeżdża do Polski. Cena robi wrażenie
Leapmotor B05 wjeżdża do Polski. Cena robi wrażenie
BYD wchodzi na rynki premium i luksusowe. Stella Li zdradza, jak chcą tego dokonać
BYD wchodzi na rynki premium i luksusowe. Stella Li zdradza, jak chcą tego dokonać
Autostradą 70 km/h może już w wakacje. Trwają rozmowy o mandatach
Autostradą 70 km/h może już w wakacje. Trwają rozmowy o mandatach
Reuters: Stellantis skupi się głównie na 4 markach
Reuters: Stellantis skupi się głównie na 4 markach
Niedziela bez samochodu? Niemiecki ekspert chce reakcji na kryzys
Niedziela bez samochodu? Niemiecki ekspert chce reakcji na kryzys
Inter Europol Competition ogłasza skład na 24h Le Mans 2026. Dołącza Nico Müller
Inter Europol Competition ogłasza skład na 24h Le Mans 2026. Dołącza Nico Müller
Niższy VAT i akcyza na paliwa. Ministerstwo ogłasza decyzję
Niższy VAT i akcyza na paliwa. Ministerstwo ogłasza decyzję
Kia zapowiada cięcia cen w Europie. Tak chce walczyć z Chinami
Kia zapowiada cięcia cen w Europie. Tak chce walczyć z Chinami
Porsche sprzedaje udziały w Bugatti Rimac. Koniec inwestycji w ultraluksusowe auta
Porsche sprzedaje udziały w Bugatti Rimac. Koniec inwestycji w ultraluksusowe auta
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE 🔥