Ciężarówką bez koła wiózł 10 ton drewna. Tłumaczenie kierowcy było kuriozalne

Policjanci często zatrzymują pojazdy, których stan techniczny jest daleki od zadowalającego. Nie inaczej było w sytuacji, kiedy funkcjonariusze zauważyli ciężarówkę, która po krajowej "siódemce" jechała bez koła. Kierowca nie widział w tym nic złego.

Kierowca ciężarowego volvo jechał tak kilka kilometrówKierowca ciężarowego volvo jechał tak kilka kilometrów
Źródło zdjęć: © fot. Policja Piaseczno
Filip Buliński

Przeładowane auta dostawcze i ciężarówki to — niestety — częsty widok na polskich ulicach. Spotkali się z tym ostatnio także policjanci piaseczyńskiej drogówki. Na drodze krajowej nr 7, między Tarczynem a Warszawą, zauważyli ciężarówkę Volvo, która poruszała się bez jednego tylnego koła.

Funkcjonariusze natychmiast zatrzymali 30-letniego kierowcę, który wykazał się wyjątkowym brakiem wyobraźni i rozsądku. Jak się okazało, mężczyzna nie widział nic złego w swoim zachowaniu i twierdził, że nie stwarza zagrożenia w ruchu drogowym. Ponadto tłumaczył się, że od kilku kilometrów próbuje znaleźć warsztat, który pomógłby mu z "awarią".

Kierowca nie uważał, by jazda takim pojazdem stwarzała zagrożenie w ruchu drogowym
Kierowca nie uważał, by jazda takim pojazdem stwarzała zagrożenie w ruchu drogowym © fot. Policja

Policjanci nie podzielali zdania kierowcy, zakazując mu dalszej jazdy. Jak się później okazało, pojazd załadowany był dodatkowo 10 tonami drewna. Ponadto funkcjonariusze zatrzymali dowód rejestracyjny i nałożyli na kierowcę mandat.

Jednocześnie policja apeluje o rozwagę, ponieważ zły stan techniczny pojazdu, połączony z przeładowaniem, może spowodować ogromne zagrożenie dla innych uczestników ruchu. Szczególnie przy obecnych warunkach pogodowych, kiedy droga hamowania może ulec znacznemu wydłużeniu.

Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!