Bycie liderem nie jest opłacalne. Przekonuje się o tym kolejna marka

Po spektakularnym sukcesie w rajdzie Dakar, Peugeot kończy z przełajową rywalizacją. Taki ruch nie jest wyłącznie sprzeciwem wobec nadchodzących zmian w regulaminie zawodów, lecz okazuje się bardzo dokładnie przemyślaną decyzją biznesową. Bycie liderem po prostu się nie opłaca.

3008 DKR wypromował zwykłego 3008. Bez znaczenia jest fakt, że te auta w praktyce nie mają ze sobą nic wspólnego.3008 DKR wypromował zwykłego 3008. Bez znaczenia jest fakt, że te auta w praktyce nie mają ze sobą nic wspólnego.
Źródło zdjęć: © mat.prasowy
Mateusz Lubczański

Za swoje odejście Peugeot wini zmieniające się regulacje FIA. Od kolejnego sezonu faworyzowane będą samochody z silnikiem benzynowym z napędem na cztery koła. To nieco problematyczne dla marki, która zdominowała ostatnie sezony autem wyposażonym w diesla, który napędzał tylną oś. Tyle tylko, że Francuzi doskonale o tym wiedzieli. Co więcej, sami uczestniczyli w ustalaniu zasad jeszcze pod koniec 2016 roku.

Wbrew pozorom, odejście Peugeota to doskonała wiadomość - piszę to bez złośliwości. Model 3008 DKR zgarnął pierwsze miejsce w 2018 i 2017 roku. Wcześniej pierwszy na metę dojechał 2008 DKR. Cywilna rodzina SUV-ów sprzedaje się doskonale, niezawodność samochodów Peugeota została potwierdzona, a dalsza dominacja nie ma sensu. Nie tylko dlatego, że wiązałoby się to z gigantycznymi wydatkami na rozwój.

3008 DKR i 205 Turbo 16 obok ostatniego hitu Peugeota, 3008
3008 DKR i 205 Turbo 16 obok ostatniego hitu Peugeota, 3008 © mat. prasowe

To nie pierwszy taki przypadek. Gdy jedna marka jest niekwestionowanym liderem danej serii, odpływają od niej widzowie, a co za tym idzie, znikają sponsorzy. Nuda nie sprzyja rajdowi Dakar. Przed Peugotem prym wiodło przez kilka lat Mini. Wcześniej z kolei sukcesy odnotowywał Volkswagen, który zrzucił z piedestału Mitsubishi. Przyszedł czas na zmianę lidera.

Historia lubi się powtarzać. Volkswagen wykorzystał doświadczenie zdobyte w Dakarze, gdzie dominował przez 3 lata. Przekuto je na sukces w serii WRC. 4 lata zwycięstw z Sebastieniem Ogierem może potwierdzały klasę Niemców, jednak było to okupione znudzeniem kibiców. Niemal na każdym rajdzie pytanie brzmiało nie „kto wygra?”, a raczej „kto przyjedzie za Polo?”. Problem był zauważalny nawet w zespole Volkswagena - tak przynajmniej zdradził mi Louis Moya, były pilot Carlosa Sainza, po kolejnym zwycięstwie na słonecznej Sardynii. Odejście VW z rywalizacji na rajdowych odcinkach podyktowane było aferą dieselgate, lecz to jedna z lepszych rzeczy, jakie przytrafiły się serii WRC.

Typowe zakończenie rajdu WRC w latach 2013 -2016
Typowe zakończenie rajdu WRC w latach 2013 -2016 © mat.prasowe

Lukę w serii Rajdowych Mistrzostw Świata chce wypełnić Ford, który zacznie wspierać prywatny zespół M-Sport. Amerykanie wycofali się z rajdów w 2012 roku. Teraz, gdy nie ma Volkswagena, a Ogier zaliczył świetny sezon za kierownicą Fiesty, powrót na szutry wraz z ekipą M-Sport wydaje się być wyjątkowo opłacalny. Wypromuje też – a może przede wszystkim – nową Fiestę, która oprócz podobnego wyglądu z rajdówką nie ma nic wspólnego.

Takie wskakiwanie do zupełnie nowych segmentów nie jest zaskoczeniem. Audi zdominowało serię długodystansową WEC, po czym zrezygnowało, zgrabnie zrzucając odpowiedzialność na cięcia budżetowe po aferze z dieslami. Przerzucono się na Formułę E. Nie dlatego, żeby rozwijać technologię baterii, skoro w te wszystkie bolidy zaopatruje jeden dostawca. Nowy rodzaj napędu wpuszcza trochę świeżości do rywalizacji, pozostawiając Toyotę samotnie na torze Le Mans. Japończycy ścigający się sami ze sobą nie interesują już widza, a przez to sponsorów.

Zacięta rywalizacja pomiędzy Toyotą i Toyotą. Tak może wyglądać tegoroczne Le Mans.
Zacięta rywalizacja pomiędzy Toyotą i Toyotą. Tak może wyglądać tegoroczne Le Mans. © mat. prasowe

Zamiast jednak wydawać pieniądze na badania, testy, transport i miliony innych rzeczy, z których nie zdaje sobie sprawy przeciętny widz, lepiej zainteresować się e-sportem. Jak może wyglądać przyszłość wyścigów? Wiedzą to Japończycy. Nissan od lat poszukuje kierowców wśród najlepszych graczy w "samochodówkę" Gran Turismo. Zamiast pojawiać się na torze, wystarczy kilka kółek w symulatorze. To się po prostu opłaca.

Wybrane dla Ciebie
Dacia Striker już za kilka dni. To będzie kolejny tani model
Dacia Striker już za kilka dni. To będzie kolejny tani model
Pościg za 65-latkiem przez trzy powiaty. Miał powody, by uciekać
Pościg za 65-latkiem przez trzy powiaty. Miał powody, by uciekać
Alfa Romeo zaliczyła bardzo dobry rok, ale wciąż nie ma się z czego cieszyć
Alfa Romeo zaliczyła bardzo dobry rok, ale wciąż nie ma się z czego cieszyć
Unia przedstawia zarys przepisów "Made in Europe", które mają chronić branżę przed Chinami
Unia przedstawia zarys przepisów "Made in Europe", które mają chronić branżę przed Chinami
Jechał pod prąd na S5. Policjanci zainterweniowali w porę
Jechał pod prąd na S5. Policjanci zainterweniowali w porę
Wojnę już widać na stacjach. Tak podrożały paliwa w ciągu ostatnich dni
Wojnę już widać na stacjach. Tak podrożały paliwa w ciągu ostatnich dni
Ludzie zamawiają w ciemno. Fabryka nie nadąża z produkcją
Ludzie zamawiają w ciemno. Fabryka nie nadąża z produkcją
Pieszy się zatrzymał. To go uratowało. Wszystko nagrał monitoring
Pieszy się zatrzymał. To go uratowało. Wszystko nagrał monitoring
Nowa Omoda 7 wjeżdża do Polski. Wiemy, ile kosztuje
Nowa Omoda 7 wjeżdża do Polski. Wiemy, ile kosztuje
Katowice jednak ze strefą czystego transportu. Miasto ma sprytny plan
Katowice jednak ze strefą czystego transportu. Miasto ma sprytny plan
AUDI traci rozpęd w Chinach. Po początkowych zachwytach przyszła rzeczywistość
AUDI traci rozpęd w Chinach. Po początkowych zachwytach przyszła rzeczywistość
Dobry luty na polskim rynku. Kolejny model z Chin trafił do top 10
Dobry luty na polskim rynku. Kolejny model z Chin trafił do top 10
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY 🌟