Standardowe pytanie, jaki tuning jest idealny? Poprawiający osiągi, ale zachowujący "umiarkowane" koszty utrzymania wersji standardowej. Zmieniający wygląd, ale niezbyt inwazyjny. Dokładnie tak postąpiła firma Hartge tuningując BMW X6 z dieslem pod maską. Cudo.
Niemiecki tuner nie brał wersji benzynowej, tylko ekonomiczniejszą(dziwnie brzmi) Beemkę xDrive35d. Standardowo dysponuje ona stajnią składającą się z 286 koni mechanicznych, która pochodzi z trzylitrowego silnika z dwiema turbosprężarkami. Po serii przeróbek udało się uzyskać 328 koni i aż 675 Nm momentu obrotowego.
W efekcie 2185 kilogramów masy przyspiesza od zera do setki w czasie poniżej 6 sekund. Seryjne X6 potrzebuje na to 6.7-sekundy. Prędkość maksymalna została podniesiona do 256 kilometrów na godzinę, jest to o 20 km/h więcej niż standardowe BMW.
Poprawiono również wygląd auta stosując bodykit wykonany z bardzo lekkiego poliuretanowego plastiku, zestaw spojlerów ma poprawić właściwości aerodynamiczne nadwozia. Z tyłu BMW dorobiło się nawet całkiem sporego dyfuzora, który znajduje się pomiędzy dwiema końcówkami układu wydechowego. Mają one bardzo ciekawy kształt przypominający równoległobok.
X6 zostało obniżone o 30mm i posadzone na przepięknych 22-calowych obręczach "Classic 2", które zostały wciśnięte w opony o wymiarach 295/30ZR22 z przodu i 335/25ZR22 z tyłu. We wnętrzu niewiele zmian i bardzo dobrze. Dodano tylko trochę elementów z imitacji włókna węglowego, zamontowano trójramienną kierownicę pokrytą skórą i zegary z logo Hartge.
Za taką przeróbkę trzeba u naszych zachodnich sąsiadów zapłacić 29.353 euro. Jeżeli ktoś ma tyle pieniędzy, moim zdaniem warto. Tuning bliski ideału.[block position="inside"]10108[/block]
Źródło: worldcarfans.com