Bloodhound SSC podejmie próbę pobicia rekordu prędkości w październiku 2017 roku

Zespół odpowiedzialny za Bloodhound Project ogłosił, że kolejna próba pobicia absolutnego rekordu prędkości na lądzie zostanie przeprowadzona nie w tym roku, ale dopiero w październiku 2017. Będzie to równe 20 lat po tym jak Andy Green w tym samym miesiącu 1997 roku ustanowił obecny rekord wynoszący 763,035 mph, czyli przekroczył prędkość dźwięku.

Obraz
Marcin Łobodziński

Bloodhound Supersonic Car od kilku lat jest przygotowywany do pobicia oficjalnego i absolutnego rekordu prędkości wynoszącego 1227,99 km/h. Przypominamy, że prędkość dźwięku w powietrzu to około 1225 km/h. Andy Green jest więc jedynym człowiekiem, który przekroczył ją za pomocą czegoś, co można nazwać samochodem. Był to pojazd o nazwie Thrust SSC zbudowany przez Richarda Noble'a, Glynne'a Bowshera, Rona Ayersa i Jeremy’ego Blissa. Udało się tego dokonać na dystansie jednej mili, ale na jednym kilometrze rekord również należy do Thrusta SSC. Wynosi on 1223,66 km/h.

Osoby odpowiedzialne za Bloodhound Project poinformowały, że zawarły umowę z nowym sponsorem, który pozwoli przeprowadzić ostatnie testy i wykonać właściwą próbę. Pierwsze testy będą przeprowadzane w Wielkiej Brytanii, przy niedużych prędkościach, by sprawdzić działanie wszystkich części. Próbę bicia rekordu zaplanowano w okolicach Upington w Republice Południowej Afryki. Początkowo wiele mówiono, że celem ma być osiągnięcie prędkości 1000 mph, ale obecnie projekt zakłada przekroczenie bariery 800 mph, co i tak jest dużą różnicą względem obecnego rekordu. Jeżeli to się powiedzie, Andy Green, który usiedzenie za sterami tej maszyny od razu podejmie próbę osiągnięcia 1000 mph.

Richard Noble, szef projektu Bloodhound SSC
Richard Noble, szef projektu Bloodhound SSC

Bloodhound SSC został wyposażony w dwa silniki odrzutowe i jeden benzynowy. Pierwszy silnik odrzutowy rozpędzi samochód do prędkości, od której rozpocznie się właściwe przyspieszanie. Przy około 320 km/h włączy się drugi silnik odrzutowy z myśliwca Eurofighter Typhoon oraz jednostka spalinowa Jaguara V8 o mocy 550 KM. Ta ostatnia będzie odpowiedzialna wyłącznie za napędzanie pompy paliwa. Od tego momentu zdarzyć może się wszystko, a zespół projektantów nie zna możliwości samochodu – pozna je dopiero podczas próby.

Inside BLOODHOUND's 77,000 thrust hp hybrid rocket

Historia bicia rekordów prędkości rozpoczęła się niedługo po tym, jak pierwsze samochody trafiły do klientów. Już w 1898 roku odnotowano pierwszy, oficjalny rekord wynoszący 63,13 km/h. Przed rozpoczęciem XX wieku biegu historii Camille Jenatzy przekroczył już barierę 100 km/h. Zanim FIA ustanowiła oficjalne zasady bicia rekordów prędkości, bariera 200 km/h była już ustanowiona. Kolejną setkę dołożył Henry Segrave w 1927 roku swoim 1000-konnym Sunbeamem. Osiągnął prędkość 327,98 km/h, ale szybko pobił ją Malcolm Campbell pojazdem o nazwie Bluebird. Tych dwóch dżentelmenów to jednocześnie dwie legendy wyścigu po rekordy prędkości. Historię tej rywalizacji możecie przeczytać na łamach Autokult.pl.

Malcolm Campbell był pierwszym człowiekiem, który przekroczył barierę 400 km/h, natomiast 500 km/h złamał tuż przed Wielką Wojną George Eyston pojazdem Thunderbolt. Kolejną setkę dołożono jeszcze pojazdem z silnikiem spalinowym, niedługo po Wojnie, natomiast od lat 60. królowały już tylko silniki odrzutowe i rakietowe. Gary Gebelich na rakietowym Blue Flame jako pierwszy człowiek jechał po lądzie z prędkością ponad 1000 km/h. Było to w 1970 roku. 27 lat trzeba było czekać na kolejny, ważny rekord, o którym wspomniałem na początku. Było to przekroczenie przez Andy’ego Greena bariery dźwięku. Po 20 latach ten sam człowiek podejmie próbę złamania bariery 800 mph, czyli 1287,5 km/h i ewentualnie postara się przekroczyć 1000 mph, czyli 1609,34 km/h.

Źródło artykułu: WP Autokult
Wybrane dla Ciebie
Odświeżony Peugeot 408 wjeżdża do salonów. Ile kosztuje?
Odświeżony Peugeot 408 wjeżdża do salonów. Ile kosztuje?
Myślą, że tak oszczędzają paliwo. W rzeczywistości jest odwrotnie
Myślą, że tak oszczędzają paliwo. W rzeczywistości jest odwrotnie
Padły kwoty. Taką cenę paliwa przewidują w przyszłym tygodniu
Padły kwoty. Taką cenę paliwa przewidują w przyszłym tygodniu
Ferrari i Maserati wstrzymują dostawy na Bliski Wschód. Nie chcą ryzykować
Ferrari i Maserati wstrzymują dostawy na Bliski Wschód. Nie chcą ryzykować
Rolls-Royce rezygnuje z planu pełnej elektryfikacji. V12 pozostanie przy życiu
Rolls-Royce rezygnuje z planu pełnej elektryfikacji. V12 pozostanie przy życiu
Kary dla rowerzystów jak dla kierowców. Jeden "zgarnął" 4 tys. zł
Kary dla rowerzystów jak dla kierowców. Jeden "zgarnął" 4 tys. zł
Dwukrotny wzrost sprzedaży. Świetny miesiąc Chińczyków na europejskim rynku
Dwukrotny wzrost sprzedaży. Świetny miesiąc Chińczyków na europejskim rynku
Audi RS 5 zawitało do Polski. To prawdziwy brutal z krwi i kości
Audi RS 5 zawitało do Polski. To prawdziwy brutal z krwi i kości
Wyłowisz nieoznakowany radiowóz od razu. Kilka elementów go zdradza
Wyłowisz nieoznakowany radiowóz od razu. Kilka elementów go zdradza
BMW i4 znika z rynku. To było do przewidzenia
BMW i4 znika z rynku. To było do przewidzenia
ITD ma nowy sprzęt. Dron pomaga wykrywać usterki na żywo
ITD ma nowy sprzęt. Dron pomaga wykrywać usterki na żywo
Nowa plaga w całej Polsce. Złodzieje kradną, ale jest na to sposób
Nowa plaga w całej Polsce. Złodzieje kradną, ale jest na to sposób
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ 👀