Wieczór, chwila po 22. Pogoda trochę lepsza niż jeszcze 3 godziny temu, śnieg przestał padać, widoczność dość dobra. Wsiadasz do samochodu, pamiętasz jeszcze o zapięciu pasów. Przekręcasz kluczyk i budzisz silnik do życia. Pora na krótką przejażdżkę ulicami miasta i powrót do domu, w końcu jutro dzień wolny, a Ty go już zaplanowałeś od A do Z.