Autorzy projektu przyznają, że takie rozwiązanie usprawni postępowania w sprawach o wykroczenia oraz odciąży sędziów rozpatrujących tego typu spory. Gdyby propozycja została przyjęta, kierowcy ukarani (niesprawiedliwym w ich mniemaniu) mandatem musieliby iść ze sprawą do sądu.
Jak można przeczytać w opublikowanych dokumentach, większość spraw wykroczeniowych i tak kończy się prawomocnym wyrokiem skazującym. Kierowcy (czy też inni ukarani) odmawiają poddania się karze w sposób impulsywny i nieprzemyślany, przez co wymiar sprawiedliwości zalany jest sprawami o wykroczenia.
Ukarany nie będzie mógł odmówić przyjęcia mandatu. Po jego wystawieniu będzie miał 7 dni by ochłonąć i ewentualnie zaskarżyć mandat – zarówno jeśli chodzi o jego zasadność, jak i wymiar kary.
Przepisy na razie są procedowane, ale nowelizacja weszłaby w życie już 14 dni po jej ogłoszeniu.