Mandaty do kosza. Kierowcy sami zauważyli, że coś jest nie tak

Odcinkowy pomiar prędkości na autostradzie A6 zawyżał rzeczywiste odczyty. Problem wykrył nie zarządca systemu, lecz sami kierowcy.

Odcinkowy pomiar prędkości na S6Odcinkowy pomiar prędkości - zdjęcie ilustracyjne
Źródło zdjęć: © CANARD
Aleksander Ruciński

Błąd w działaniu odcinkowego pomiaru prędkości na autostradzie A6 pod Szczecinem doprowadził do zawyżania wyników nawet o ponad 7 km/h. Problem dotyczył urządzeń zamontowanych między węzłami Szczecin Dąbie i Rzęśnica. Jak poinformował Generalny Inspektorat Transportu Drogowego, wszystkie postępowania dotyczące błędnych pomiarów zostały wstrzymane, a kierowcy nie otrzymają mandatów.

Nieprawidłowości obejmowały okres od 29 kwietnia do 4 maja 2026 r. W tym czasie system zarejestrował blisko dwa tysiące wykroczeń, a znaczna część wynikała z błędnego pomiaru. Po wykryciu błędu GITD zdecydował o umorzeniu spraw i anulowaniu kar. Inspekcja zapewniła, że żadna osoba objęta błędnym pomiarem nie została ukarana mandatem.

Pierwsze sygnały o problemach zgłosili kierowcy ciężarówek oraz firmy transportowe. Przewoźnicy zauważyli rozbieżności pomiędzy odczytami z systemu CANARD a zapisami tachografów i danymi GPS. Według ich wyliczeń urządzenia zawyżały prędkość średnio o około 7,3 km/h. Sprawą zajęło się Zachodniopomorskie Stowarzyszenie Przewoźników Drogowych, które wystąpiło do GITD i Okręgowego Urzędu Miar o cofnięcie legalizacji urządzenia.

Jak ustalono, przyczyną problemu był błąd pracownika firmy Sprint odpowiedzialnej za instalację systemu. Podczas legalizacji jednego z urządzeń wprowadzono nieprawidłową długość odcinka pomiarowego, co skutkowało błędnym wyliczaniem średniej prędkości pojazdów jadących w jednym kierunku. Firma zapewniła, że usterka została wykryta po kilku dniach podczas rutynowej kontroli i natychmiast usunięta.

Spółka Sprint przeprosiła zarówno kierowców, jak i GITD. Podkreślono również, że sytuacja miała charakter incydentalny i nie dotyczy innych lokalizacji w kraju. Urządzenia na A6 mają zostać ponownie zalegalizowane, a wykonawca zapowiedział dodatkowe procedury kontrolne przy weryfikacji systemów.

Przewoźnicy zwracają uwagę, że błędne pomiary wygenerowały również dodatkowe koszty związane z pojazdami leasingowanymi. Firmy leasingowe pobierały bowiem opłaty za przekazywanie danych użytkowników pojazdów. GITD zapowiedział zwrot także tych wydatków.

Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY