Funkcjonariusze grupy SPEED w nieoznakowanym radiowozie ruszyli za szybko jadącym pojazdem, a pomiar wskazał, że auto porusza się z prędkością prawie dwukrotnie większą niż dopuszczalna. 236 km/h wystarczyło, by odstąpić od ukarania mandatem 500-złotowym. Funkcjonariusze skierowali wniosek do sądu.
Sąd orzekł, że 36-latek z Warszawy mocno przesadził, więc nałożył grzywnę w wysokości 4 tys. zł! Sroga kara dla pirata? Wydaje się że tak, a tymczasem większość przypadków jazdy z prędkością ponad 100 km/h w obszarze zabudowanym kończy się 500-złotowym mandatem i zatrzymaniem prawa jazdy na 3 miesiące. A to też podwójne przekroczenie prędkości.