Niższe wymagania dla producentów samochodów
Narodowa Administracja Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego (NHTSA) przedstawiła propozycję, która ma zastąpić harmonogram norm Corporate Average Fuel Economy, znanych jako CAFE. Regulacje określają minimalną średnią efektywność paliwową samochodów oferowanych przez producentów na rynku Stanów Zjednoczonych.
Wcześniejsze przepisy zakładały szybkie podnoszenie wymagań: o 8 proc. w latach modelowych 2024 i 2025, o 10 proc. w 2026 r., a następnie o 2 proc. rocznie aż do 2031 r. Nowa ścieżka zakłada znacznie łagodniejszy wzrost. Producenci od miesięcy przekonywali, że realizacja celu ustalonego za prezydentury Joe Bidena będzie zbyt kosztowna i trudna.
Jedna noc. Jedno auto. Jeden prowadzący. Miasto po godzinach. After HOURS by Cupra
Donald Trump przedstawiał zmianę jako odejście od tzw. mandatu dotyczącego samochodów elektrycznych. W praktyce wcześniejsze przepisy nie nakazywały firmom sprzedawania konkretnej liczby pojazdów elektrycznych. Wymagały natomiast poprawy średniej efektywności całych flot, co mogło skłaniać producentów do rozwoju hybryd, aut elektrycznych i lżejszych konstrukcji.
Ile może kosztować zmiana norm CAFE?
Dla koncernów oznacza to większą swobodę w utrzymywaniu oferty złożonej z dużych SUV-ów, pickupów i trzyrzędowych crossoverów. W strukturze CAFE lekkie ciężarówki i część większych modeli podlegają mniej wymagającym zasadom niż samochody osobowe.
NHTSA szacuje, że w porównaniu ze ścieżką ustaloną wcześniej, średnia cena nowego samochodu może spaść o 930 dolarów. Jednocześnie łagodniejsze wymagania mają doprowadzić do zużycia dodatkowych ok. 100 mld galonów benzyny do 2050 r. Według prognoz agencji kierowcy wydadzą na paliwo o 185 mld dolarów więcej, a emisja dwutlenku węgla wzrośnie o ok. 5 proc.
Mniejsza presja regulacyjna może ograniczyć także zainteresowanie technologiami poprawiającymi oszczędność paliwa, w tym systemami automatycznego wyłączania i uruchamiania silnika. Część producentów zaczęła już rezygnować z takich rozwiązań z innych powodów, jednak niższe normy dodatkowo zmniejszają motywację do ich stosowania.
Propozycja NHTSA czeka na uwagi
Wartość 34,5 mpg nie jest jeszcze ostateczna. Dokument NHTSA musi przejść procedurę konsultacji publicznych, a zgłoszone uwagi mogą wpłynąć na końcowy kształt regulacji. Szczególnie uważnie obserwują ją producenci przygotowujący samochody z roczników modelowych 2028 i 2029, ponieważ plany dotyczące zgodności z normami powstają z wyprzedzeniem.
Zmiana norm paliwowych jest kolejnym elementem działań administracji Trumpa zmierzających do złagodzenia zasad dotyczących pojazdów. Firmy, które przygotowywały strategie pod bardziej rygorystyczne wymagania z czasów Bidena, muszą ponownie opracować plany dotyczące oferty, technologii oraz kosztów dostosowania.
Kalifornia może utrzymać wyższe wymagania
Na poziomie poszczególnych stanów sytuacja może wyglądać inaczej. Kalifornia oraz część stanów przyjmujących jej przepisy nadal będą wymagać od producentów oferowania bardziej oszczędnych lub bezemisyjnych samochodów. Koncerny mogą więc utrzymywać różne wersje oferty i odmienne strategie cenowe w zależności od regionu.