Salon Samochodowy w Genewie – najważniejsza impreza motoryzacyjna na kontynencie i prawdopodobnie na świecie – nie odbyła się z powodu zagrożenia koronowirusem. To właśnie tam publiczność miała zobaczyć Triggo, czyli skrzyżowanie samochodu z motocyklem.
Polską motoryzację miały reprezentować już Syrenki (od dwóch producentów), Warszawa (co najmniej kilka projektów, w tym jeden oparty na Mustangu) czy chociażby mityczny już samochód elektryczny, który na razie doczekał się konkursu na wizualizację. Triggo za to istnieje i choć nie jest klasycznym autem, ma największą szansę na masowe pojawienie się na drogach.
To dwuosobowy pojazd, którego rozstaw przednich kół w drogowym ustawieniu to 150 cm. Wystarczy jednak wcisnąć przycisk, by koła zsunęły się bliżej kierowcy, do szerokości 86 cm. Takie rozwiązanie pozwala, by Triggo był stabilny na szybszych odcinkach, a w mieście wygodny w manewrowaniu i parkowaniu.
Co dalej z Triggo?
Odwołanie imprezy w Genewie to nie koniec świata, a organizator zobowiązał się zwrócić wystawcom koszta związane z zakupem przestrzeni wystawowej oraz wyposażenia stoiska. Kolejnym punktem w kalendarzu motoryzacyjnych targów jest Poznań Motor Show, który nie został odwołany, a zaledwie przeniesiony na czerwiec.
– Jest to wielce prawdopodobne, że nasze prototypy się tam pojawią – mówi mi Adam Kutylowski, konstruktor związany z projektem.
Triggo nie jest jeszcze gotowe do masowej produkcji, ale i tak poziom prac jest zaawansowany.
– Pod koniec obecnego roku planujemy wdrożenie pilotażowej serii prototypów i przekazanie jej do użytku firmom, które wyraziły zainteresowanie przetestowania walorów Triggo w boju. Jest to nasz absolutny priorytet na tę chwilę, aby w dosadny sposób przetestować przedprodukcyjne prototypy – stwierdza Kutylowski.
Wejście na rynek i wprowadzenie Triggo do produkcji planowane jest do końca 2021 roku. Wtedy rozpocznie się też użytkowanie czterokołowca przez odbiorców w platformach wynajmu krótkoterminowego. Triggo bowiem nie będzie dostępne dla przeciętnego Kowalskiego, ale będzie można się nim przejechać w ramach wynajmu krótkoterminowego.