Szef Fiata o gwiazdkach Euro NCAP: "Niewielu producentów traktuje to poważnie"

Nowy szef Fiata Arnaud Belloni w niedawnym wywiadzie dla magazynu "Autocar" zdradził, że branża niespecjalnie przejmuje się wynikami testów bezpieczeństwa Euro NCAP. Wyjaśnił, dlaczego.

Fiat 500 w teście Euro NCAPFiat 500 w teście Euro NCAP
Źródło zdjęć: © Materiały prasowe | Euro NCAP
Aleksander Ruciński

Euro NCAP to najbardziej uznana europejska organizacja sprawdzająca bezpieczeństwo nowych aut. Jej oceny, wyrażane w gwiazdkach, gdzie 1 to wynik najgorszy, a 5 najlepszy, od lat budzą wiele emocji. Nie zawsze pozytywnych.

Głównym powodem są zmiany w kryteriach oceniania i rozbudowanie systemu ocen o nowe wymogi, takie jak działanie systemów wsparcia kierowcy czy poziom bezpieczeństwa po wypadku. Dziś na finalną ocenę składają się wszystkie te elementy, co zdaniem krytyków rozmywa nieco kwestię samej ochrony pasażerów i spycha ją na dalszy plan.


DLA CIEBIE
30 LAT ŠKODY OCTAVIA. IKONA POD LUPĄ: Akta wszechstronności

Podobnego zdania jest szef Fiata, Arnaud Belloni, który w wywiadzie dla magazynu "Autocar" stwierdził, że oceny Euro NCAP przestały mieć znaczenie.

Włoska marka pracuje obecnie nad przystępnym cenowo, niewielkim samochodem elektrycznym. Z uwagi na koszty takie auto będzie prawdopodobnie wyposażone w mniejszą liczbę systemów bezpieczeństwa oraz funkcji wspomagających kierowcę, co przełoży się na niższe noty w europejskim systemie oceny bezpieczeństwa.

Zapytany o to, czy stworzenie budżetowego "elektryka" oznacza akceptację niższej oceny Euro NCAP, Belloni odparł: "Nie wiem, jak ująć to w sposób politycznie poprawny, ale Euro NCAP – choć istnieje – jest dla klientów całkowicie niezrozumiała. Ludzie czują się zagubieni, ponieważ organizacja ta zmienia zasady co dwa lata. W efekcie samochód, który kilka lat temu otrzymał pięć gwiazdek, dziś ma ich trzy, a za chwilę może mieć już tylko dwie".

"Pracuję w tej branży od 35 lat, a Euro NCAP towarzyszy nam niemal od samego początku. Mogę śmiało powiedzieć, że niewielu producentów traktuje te oceny naprawdę poważnie" – dodał.

Przy okazji wyjaśnił, że nowe auta z zasady są bezpieczne. Wynika to z postępu, jaki poczyniła motoryzacja, ale i rygorystycznych przepisów obowiązujących w Europie. Słaba ocena w testach NCAP nie musi więc oznaczać, że auto stanowi zagrożenie w razie wypadku, a jedynie że nie spełnia coraz bardziej rygorystycznych wymogów organizacji opartych często na pobocznych kwestiach takich jak systemy wsparcia kierowcy.

Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE