Podłączą kamery do systemu. "Prawka" posypią się lawinowo

Po ostatnich tragicznych zdarzeniach na przejazdach kolejowych rząd wziął się za bezpieczeństwo. Przyjęcie projektu zaostrzającego kary jest na ostatniej prostej. Tymczasem wiceminister infrastruktury Stanisław Bukowiec oficjalnie potwierdził, że kamery na przejazdach zostaną wykorzystane do automatycznego karania kierowców.

Zdjęcie ilustracyjneZdjęcie ilustracyjne
Źródło zdjęć: © Materiały prasowe | Policja
Filip Buliński

Przy okazji prezentacji projektu zakładającego zaostrzenie kar dla kierowców, którzy nie przestrzegają przepisów na przejazdach kolejowych, wiceminister infrastruktury zapowiedział, że sprawdzane są możliwości wykorzystania już istniejących kamer do wykrywania wykroczeń.

Do tej pory kamery systemu Red Light, nad którym czuwa Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym, automatycznie wykrywające wykroczenia na przejazdach, obecne były tylko w 10 miejscach, przy czym od uruchomienia systemu w połowie 2023 r. do początku tego roku nadzór sprawowany był tylko nad pięcioma przejazdami. Mimo to w 2024 i 2025 r. wystawiono blisko 20 tys. mandatów. Wkrótce liczba ta znacząco wzrośnie.


DLA CIEBIE
30 LAT ŠKODY OCTAVIA. IKONA POD LUPĄ: Akta wszechstronności

Teraz Stanisław Bukowiec, podczas roboczego spotkania zespołu Polskich Linii Kolejowych i CANARD potwierdził przyspieszenie prac nad włączeniem kamer PKP do systemu Red Light. Mowa tu o możliwości nadzorowania nawet ponad 2 tys. przejazdów. Obecnie kamery te tylko nadzorują ruch na przejazdach, ale nie służą do automatycznego wystawiania kar.

– Bezpieczeństwo jest niezmiennie naszym priorytetem. Na przejeździe kolejowo-drogowym nie ma miejsca na ryzyko, pośpiech czy lekceważenie sygnalizacji. Chcemy, aby skrajnie niebezpieczne zachowania za kierownicą miały nieuchronne i poważne konsekwencje, dlatego sprawdzimy możliwość rozbudowania systemu monitoringu i objęcia tych obszarów szerszą kontrolą – zaznaczył wiceminister infrastruktury Stanisław Bukowiec.

Obecnie trwają intensywne prace mające zlikwidować przeszkody technologiczne w wykorzystaniu wspomnianych kamer. Eksperci przeanalizują m.in., czy przesyłany obraz ma odpowiednią jakość w różnych warunkach oświetleniowych i atmosferycznych, a sama kamera – czy ma odpowiednio szeroki kąt widzenia.

Ponadto sprawdzona zostanie kompatybilność techniczna z systemem CANARD dotycząca przesyłania, przechowywania i archiwizowania nagrań oraz ich integracji z algorytmem analizującym zdarzenia. Program pilotażowy zakłada, że zarejestrowany przez kamery PKP obraz będzie musiał umożliwiać jednoznaczną identyfikację wykroczenia oraz odtworzenie jego przebiegu umożliwiającego wykorzystanie w postępowaniach prowadzonych wobec kierowców.

Surowsze kary lada moment

Nowe przepisy przewidują nie tylko mandat, lecz także czasowe zatrzymanie prawa jazdy za nieprzestrzeganie przepisów na przejeździe kolejowo-drogowym. Za wjazd za opuszczone lub opuszczające się zapory albo za sygnalizator nadający czerwone światło już teraz grozi 2 tys. zł mandatu i 15 pkt karnych. Po wejściu w życie nowelizacji kierowca dodatkowo straci uprawnienia na trzy miesiące.

Prawo jazdy zostanie zatrzymane za:

  • objeżdżanie opuszczonych zapór lub półzapór oraz wjazd na przejazd w czasie, gdy zapory są opuszczane albo ich podnoszenie jeszcze się nie zakończyło;
  • przejechanie za sygnalizator lub inne urządzenie nadające sygnał czerwony, czerwony migający albo dwa naprzemiennie migające sygnały czerwone;
  • wjazd na przejazd, jeśli po drugiej stronie nie ma wolnej przestrzeni pozwalającej na dalszą jazdę.

Zmiany dotyczą także zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych nakładanego w przypadku doprowadzenia do katastrofy w ruchu lądowym. Jeżeli kierowca doprowadzi do takiego zdarzenia, sąd orzeknie zakaz prowadzenia pojazdów na co najmniej trzy lata.

Krótszy, ale także obligatoryjny zakaz przewidziano za samo sprowadzenie niebezpieczeństwa katastrofy, nawet jeśli do niej nie dojdzie. W takim przypadku kierowca nie będzie mógł prowadzić pojazdów przez minimum rok.

Projekt surowszych kar został na początku miesiąca niemal jednogłośnie przyjęty w Sejmie, a ostatnio ustawę przegłosował także Senat. Zmiana czeka więc tylko na podpis prezydenta. Nowe kary mają zacząć obowiązywać 14 dni po ogłoszeniu ustawy.

Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!