Akcja w całym kraju. Powszechny problem, głównie w starych autach

Jesienią policja i stacje diagnostyczne ponownie skupią się na oświetleniu samochodów. Skala problemu jest duża: usterki reflektorów odpowiadają za ok. 40 proc. negatywnych wyników obowiązkowych badań technicznych w Polsce.

Akcja "Twoje światła – nasze bezpieczeńśtwo"Akcja "Twoje światła – nasze bezpieczeńśtwo"
Źródło zdjęć: © materiały prasowe | Policja
Aleksander Ruciński

Zyskasz albo stracisz

Jesienią dni są coraz krótsze, więc częściej jeździmy po zmroku. W takich warunkach najważniejsza jest dobra widoczność. Niestety wiele aut poruszających się po polskich drogach ma oświetlenie w słabym stanie. Instytut Transportu Samochodowego zwraca uwagę, że aż 98 proc. kierujących spotyka się z oślepianiem przez inne samochody, a 40 proc. narzeka, że światła w ich autach świecą zbyt słabo.

Skala problemu jest poważna, stąd cykliczna akcja "Twoje światła – nasze bezpieczeństwo", prowadzona wspólnie przez policję i stacje kontroli pojazdów. W tym roku odbędzie się ona w dniach 24 października, 7 listopada, 21 listopada oraz 5 grudnia.

W tych terminach wybrane stacje diagnostyczne w całej Polsce będą otwarte dla kierowców chcących nieodpłatnie sprawdzić stan oświetlenia w swoich pojazdach i/lub skorygować jego ustawienie. Wykaz placówek biorących udział w akcji zostanie opublikowany na stronach Policji oraz Polskiej Izby Stacji Kontroli Pojazdów.

Równolegle mundurowi zapowiadają wzmożone kontrole oświetlenia– szczególnie w starszych samochodach. Ci, którzy zostaną przyłapani na jeździe z niesprawnym oświetleniem, muszą liczyć się z zatrzymaniem dowodu rejestracyjnego i mandatem w wysokości od 100 zł do nawet 3000 zł w zależności od skali zagrożenia.


WIDEO
Toyota C-HR+, Urban Cruiser i bZ4X Touring w Katowicach. To wysyp nowości!

Dr inż. Paweł Dziedziak z Instytutu Transportu Samochodowego podkreśla, że cztery z dziesięciu najczęstszych powodów negatywnego wyniku przeglądu technicznego wiążą się z oświetleniem zewnętrznym. Wśród typowych problemów wymienia m.in. pęknięte klosze, obecność wody w reflektorach, błędy montażu żarówek, przepalone lub niehomologowane źródła światła, a także nieuprawnione przeróbki. Takie usterki mogą jednocześnie pogarszać widoczność i powodować oślepianie kierowców jadących z naprzeciwka.

Plakat akcji
Plakat akcji © materiał prasowy | PISKP

W nowych autach jest lepiej

Oświetlenie w samochodach mocno zmieniło się w ciągu ostatnich 10–15 lat. Coraz częściej nawet modele spoza segmentu premium oferują lampy LED zamiast klasycznych halogenów. Do tego dochodzą rozwiązania automatycznie przełączające światła drogowe i mijania, a w lepiej wyposażonych autach także reflektory matrycowe, które pozwalają korzystać z "długich" praktycznie bez oślepiania innych.

Mimo rozwoju technologii ITS zaznacza, że na masową poprawę sytuacji na polskich drogach trzeba jeszcze poczekać – efekty "świetlnej rewolucji" mają być widoczne dopiero za kilka lat, gdy napłynie więcej nowszych samochodów używanych. Dlatego akcja "Twoje światła – nasze bezpieczeństwo" jest kierowana przede wszystkim do właścicieli starszych pojazdów, bo wiele z nich nie spełnia dziś nawet minimalnych wymogów.

Akcja "Twoje światła – nasze bezpieczeństwo"
Akcja "Twoje światła – nasze bezpieczeństwo" © materiały prasowe | KWP GORZOW

Jak powinny działać światła?

Dr inż. Piotr Kaźmierczak, kierownik Pracowni Badań Fotometrycznych ITS, przypomina wymagania wynikające z przepisów Prawa o ruchu drogowym: światła drogowe powinny oświetlać jezdnię co najmniej na 100 m, a asymetryczne światła mijania co najmniej na 40 m przed pojazdem. W nowoczesnych lampach zasięg świateł mijania bywa większy i może wynosić 60 m lub więcej.

Ekspert wyjaśnia, że minimalne 40 m jest powiązane z możliwością bezpiecznego zatrzymania auta jadącego z typową prędkością 50 km/h, przy uwzględnieniu czasu reakcji i drogi hamowania na suchej nawierzchni. Kluczowe znaczenie ma prawidłowe ustawienie granicy światła i cienia: zbyt niskie skraca widoczność i zwiększa ryzyko zbyt późnego zauważenia przeszkody, a zbyt wysokie może wydłużać zasięg, ale zwykle kończy się oślepianiem kierowców jadących z przeciwka.

ITS informuje, że w skrajnych przypadkach realny zasięg świateł niektórych aut wynosi zaledwie 20 m. Przy takiej widoczności jazda bez świateł drogowych jest bezpieczna wyłącznie przy bardzo niskich prędkościach. Naturalnym odruchem bywa wtedy chęć "wzmocnienia" oświetlenia, ale – jak podkreślają specjaliści – to podejście może prowadzić do błędów.

Na retrofity trzeba uważać

Od wiosny 2025 r. w Polsce dostępne są legalne zamienniki LED żarówek halogenowych (tzw. retrofity). Dla części kierowców starszych lub gorzej wyposażonych aut oznacza to możliwość wymiany halogenów na LED-y, co teoretycznie daje mocniejsze światło i dłuższą trwałość. Eksperci przestrzegają jednak, że gdy reflektory są w złym stanie lub źle ustawione, taka zmiana może przynieść odwrotny efekt. Zanim ktoś zdecyduje się na retrofity, powinien najpierw doprowadzić istniejące oświetlenie do pełnej sprawności.

Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE