Nie tylko zachowanie kierowców w Polsce odbija się na cenach paliw. Na pandemię wirusa nałożyła się jeszcze wojna cenowa pomiędzy kluczowymi eksporterami ropy, co sprawiło, że w połowie marca baryłka tego surowca była wyceniana na ok. 24 dolary! Ceny w rafineriach utrzymują się na poziomie sprzed 10 lat.
Jak twierdzą analitycy serwisu e-petrol, przed polskim rynkiem paliw kilka słabych sprzedażowo tygodni z niskimi cenami. Prognozy wskazują, że do końca miesiąca wysokooktanowe paliwo będzie utrzymywać cenę 4,49-4,70 zł/l. "Standardowa" Pb 95 znajdzie się w widełkach 3,99 – 4,30 zł/l. Z kolei olej napędowy będzie można znaleźć w cenach 4,30 – 4,55 zł.
Benzynę można już spotkać poniżej psychologicznej granicy 4 zł, o czym donosił niedawno nasz czytelnik. Cena zrobiła takie wrażenie na kierowcach, że do dystrybutora ustawiła się długa kolejka. Takich widoków z pewnością będzie więcej w nadchodzących tygodniach.