Zignorował kolejkę aut stojących przed zaporami, omal nie potrącił rowerzystki, a następnie przebił same zapory wjeżdżając prosto w wagon pociągu. Zdarzenie zarejestrowane kamerą monitoringu mrozi krew w żyłach. Zresztą, zobaczcie sami.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
DLA CIEBIE30 lat Škoda Octavia. Miliony kilometrów i jeszcze więcej historii
Jak widać, niewiele zabrakło do tragedii. Policja bada przyczyny zdarzenia. Niewykluczone, że 53-latek zasłabł lub się zagapił. Niestety obrażenia odniesione w wypadku okazały się na tyle poważne, że trafił do szpitala.
Jak udało się ustalić, mężczyzna był trzeźwy. Nie miał jednak uprawnień do kierowania, co z pewnością wpłynie na wysokość ewentualnej kary. Samochód, którym podróżował, nadaje się tylko do kasacji. Wcześniej jednak zostanie poddany policyjnej ekspertyzie.