Pierwsze zdarzenie miało miejsce 26 lipca na przejściu granicznym w Korczowej. Do odprawy zgłosił się 44-letni Ukrainiec podróżujący BMW X1 z 2019 roku. Podczas kontroli wyszło na jaw, że auto, którym się porusza, zostało skradzione na terytorium RP w ubiegłym roku. Zostało więc zarekwirowane i przekazane w ręce policji.
Kilka godzin później, tym razem w Medyce, SG udaremniła wywóz ciężarowego DAF-a. Pojazd został skradziony na terytorium Wielkiej Brytanii i był poszukiwany przez Interpol. 39-letni obywatel Ukrainy, który siedział za kierownicą, będzie miał poważne kłopoty.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
WIDEOSamochód Roku WP 2026 - tak wyglądał backstage plebiscytu
Kolejnego dnia w Korczowej wpadł 46-letni Polak, który jechał hyundaiem. Kontrola wykazała, że silnik w jego pojeździe pochodził z innego pojazdu będącego przedmiotem kradzieży.
Ostatni z czterech samochodów odzyskano w Medyce. To prawie nowy Mercedes Sprinter z podrobionym numerem VIN. Jak ustalili mundurowi, pojazd prowadzony przez 62-letniego Ukraińca został skradziony dwa miesiące temu na terenie Holandii.