Obowiązkowe testy dla starszych kierowców. W Japonii działają, Unia ich nie chce

Społeczeństwa krajów rozwiniętych starzeją się w szybkim tempie. To oznacza wiele zmian – również na drogach. W Japonii, gdzie problem istnieje od dawna, zdecydowano się na obowiązkowe testy dla seniorów. I widać efekty.

W Polsce starsi kierowcy nie muszą potwierdzać swojej sprawności
W Polsce starsi kierowcy nie muszą potwierdzać swojej sprawności
Źródło zdjęć: © Policja | KWP GORZOW

Kraj Kwitnącej Wiśni kojarzy się przede wszystkim z rozwiniętą technologią. Charakteryzuje się jednak również starzejącym się społeczeństwem. Seniorów za kierownicą będzie tam przybywało. Władze postanowiły nie czekać z założonymi rękami i w 2017 r. wprowadziły obowiązkowe testy sprawności poznawczych dla osób, które chcą korzystać z samochodu po ukończeniu 75 lat. Teraz wiadomo już, jakie skutki przyniosła zmiana prawa.

Jak wynika z analizy specjalistów z Johns Hopkins Bloomberg School of Public Health, po wprowadzeniu przepisów o obowiązkowych badaniach liczba zdarzeń drogowych z udziałem osób po 70. roku życia wyraźnie spadła. Co ciekawe, taką zależność zauważono tylko wśród mężczyzn. Badania pokazały, że dla kobiet za kierownicą różnica była niewielka – informuje Polska Agencja Prasowa. Może to świadczyć o większej odpowiedzialności kobiet, które same rezygnują z prowadzenia, gdy zauważają u siebie mniejszą sprawność. Może być też tak, że w ogóle tylko nieliczne kobiety w tej grupie decydują się na prowadzenie auta.

Czy wprowadzenie obowiązkowych badań zakończyło się pełnym sukcesem? Chyba nie do końca. Co prawda odnotowano spadek wypadków z udziałem seniorów, ale jednocześnie dał się zauważyć skok liczby potrąceń i zdarzeń z rowerzystami w tym wieku. Może to świadczyć o tym, że osoby, które nie mogły już korzystać z samochodu, starały się zachować mobilność na inne sposoby, ale wciąż sposób regulacji ruchu drogowego, infrastruktura czy nawyki kierowców nie odpowiadają ich potrzebom.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Range Rover Sport - Świat udaje. On też?

Wprowadzanie obowiązkowych badań dla starszych kierowców to drażliwy temat. Z jednej strony wiekowi posiadacze praw jazdy mogą poczuć się dotknięci tego rodzaju obowiązkiem czy rozpatrywać go w kategorii ingerencji już w nabyte prawa – o ile posiadają prawo jazdy bez ograniczeń zdrowotnych. Z drugiej strony nie ulega wątpliwości, że wraz z wiekiem pojawiają się kłopoty z percepcją, ruchliwością ciała, koordynacją czy szeroko pojętym zdrowiem, co może prowadzić do niebezpiecznych zdarzeń, jak zasłabnięcia ze kierownicą.

Jak informuje PAP, w Japonii w pierwszym półroczu 2022 r. osoby po 75. roku życia spowodowały dwa razy więcej śmiertelnych wypadków niż młodzi kierowcy. Jak jest w Polsce? Według raportu Komendy Głównej Policji z 2021 r. osoby w wieku powyżej 60. roku życia w przeliczeniu na milion mieszkańców spowodowali 349 wypadków. Dla grupy wiekowej 18-24 lata było to 1377 zdarzeń, a dla kierowców w wieku 25-39 lat odpowiednio 785 wypadków. Póki co problem nie jest więc u nas tak duży.

W niektórych krajach Europy już istnieją wymagania prawne względem starszych kierowców. W Wielkiej Brytanii kierowcy, którzy przekroczyli 70. rok życia, muszą odnowić prawo jazdy. Nie ma jednak obowiązkowego badania, a ankieta, w której należy zaznaczyć ewentualne problemy ze zdrowiem. W Szwajcarii obowiązkowe badania przechodzą kierowcy powyżej 75. roku życia. Z lekarzem muszą spotkać się również kierujący seniorzy w Portugalii i Hiszpanii. W Niemczech i Holandii rząd stawia na dobrowolne kursy i szkolenia. Zajęcia takie bywają organizowane również w Polsce.

Władze Unii Europejskiej pracują nad nową dyrektywą o prawach jazdy. Dokument ten może ujednolicić wymagania stawiane przed starszymi kierowcami. Na razie mówiono jednak o tym jedynie jako o pomyśle. Do tego więcej uwagi poświęcano zaostrzeniu wymogów dotyczących najmłodszych kierowców. Wiele wskazuje więc na to, że w krajach UE nic w tej kwestii się nie zmieni.

Wybrane dla Ciebie

Komentarze (4)