Nowe prawo jednak działa. Dwóch Ukraińców ścigało się na S7. Mają zarzuty

Mazowiecka policja przerwała nielegalny wyścig pomiędzy dwoma kierowcami z Ukrainy. Choć nikomu nic się nie stało, w myśl nowych przepisów grozi im nawet do 5 lat w więzieniu.

Nielegalny wyścigNielegalny wyścig
Źródło zdjęć: © materiał prasowy
Tomasz Budzik

Nieznajomość prawa nie chroni przed konsekwencjami jego złamania. Być może ta rzymska zasada najlepiej pasuje do sytuacji, jaka w sobotę 22 marca miała miejsce na drodze ekspresowej S7. Patrolujący trasę zespół policyjnej drogówki w pewnym momencie zauważył dwa samochody, które zajmowały sąsiednie pasy ruchu i jechały z prędkością o 80 km/h wyższą niż dopuszczalna. Oznacza to, że kierowcy jechali 200 km/h. Zastosowano nowe prawo.

Od 29 stycznia 2026 r. za udział w nielegalnym wyścigu grożą konsekwencje karne włącznie z możliwością odbycia kary pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat. Co ważne, nie musi być to zorganizowane spotkanie, rodem jak z filmów o niegrzecznych kierowcach, spędzających wieczory za kierownicą swoich stuningowanych wozów. Wystarczy o wiele mniej.

W myśl art. 115 Kodeksu karnego nielegalny wyścig to "(…) rywalizacja kierujących co najmniej dwoma pojazdami mechanicznymi w ruchu lądowym, w szczególności z zamiarem pokonania odcinka drogi w jak najkrótszym czasie, z naruszeniem zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym". Policjanci z Mławy nie mieli wątpliwości, że zdarzenie, które zobaczyli na drodze S7, spełniało te wymogi.

Policja zatrzymała kierowców dwóch aut. Za kierownicą Audi siedział 37-latek, a Skodę prowadził 23-latek. Ten drugi dopiero co kupił samochód i podczas drogi powrotnej do domu postanowił go wypróbować, aranżując wyścig ze swoim kolegą. Rywalizację zobaczyli jednak policjanci i nieodpowiedzialna zabawa szybko przeistoczyła się w poważną sytuację.

Nie skończyło się na mandacie. Zamiast niego mundurowi sporządzili wniosek o ukaranie przez sąd. Jak informuje mazowiecka policja, obydwaj mężczyźni usłyszeli już zarzut udziału w nielegalnym wyścigu drogowym. Poza odsiadką grozi im grzywna, utrata prawa jazdy, zakaz prowadzenia, a także pokrycie kosztów postępowania sądowego. Nauka z tego przypadku jest prosta – ściganie się znacznie taniej może wyjść na przeznaczonym do tego torze.

Wybrane dla Ciebie
Toyota bZ4X Touring wjeżdża do salonów. Ma wielki bagażnik i niezłą cenę
Toyota bZ4X Touring wjeżdża do salonów. Ma wielki bagażnik i niezłą cenę
Idą zmiany w rejestracji aut. Kierowcy czekali na nie od lat
Idą zmiany w rejestracji aut. Kierowcy czekali na nie od lat
6 mld dolarów strat. Wszystko przez cła Trumpa
6 mld dolarów strat. Wszystko przez cła Trumpa
70 km/h poza zabudowanym. Kierowcy nawet nie wiedzą, że łamią przepisy
70 km/h poza zabudowanym. Kierowcy nawet nie wiedzą, że łamią przepisy
Nowy odcinek S1 otwarty dla kierowców, ale prace wciąż trwają
Nowy odcinek S1 otwarty dla kierowców, ale prace wciąż trwają
18-latek jechał bez uprawnień, bez OC i bez przeglądu, za to z promilami
18-latek jechał bez uprawnień, bez OC i bez przeglądu, za to z promilami
Legendarny tuner kończy działalność. O porażkę oskarża m.in. niemiecką biurokrację
Legendarny tuner kończy działalność. O porażkę oskarża m.in. niemiecką biurokrację
Nawet 500 zł mandatu. Brak obowiązkowego wyposażenia roweru może zaboleć
Nawet 500 zł mandatu. Brak obowiązkowego wyposażenia roweru może zaboleć
Kolejny tani Volkswagen. Niemiecka marka mocno obniża ceny T-Crossa
Kolejny tani Volkswagen. Niemiecka marka mocno obniża ceny T-Crossa
Na mandacie się nie skończy. Kierowcy nie znają nowego przepisu
Na mandacie się nie skończy. Kierowcy nie znają nowego przepisu
Wiemy, ile wytrzymują baterie w elektrykach. Mamy liczby
Wiemy, ile wytrzymują baterie w elektrykach. Mamy liczby
Ceny paliw w górę. Wykres pokazał skalę zmian na stacjach
Ceny paliw w górę. Wykres pokazał skalę zmian na stacjach
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY 🌟