Rolka: nowa Klasa C z bliska. Auto już jest w Polsce
Zmiany w wyglądzie są stosunkowo łatwe do zauważenia. Z przodu zastosowano większy grill z podświetlaną listwą, a na liście opcji znalazło się również podświetlane logo marki. Reflektory i tylne lampy otrzymały charakterystyczny motyw gwiazdy. Mercedes dorzucił też dwa nowe lakiery: Miami Silver Metallic oraz Moody Sky Grey Metallic.
Modernizacja objęła również kabinę. Centralnym elementem kokpitu jest najnowsza generacja systemu MBUX, współpracująca z cyfrowymi zegarami o przekątnej 12,3 cala oraz 11,9-calowym ekranem multimedialnym.
Mercedes rozbudował także funkcje głosowe. MBUX Virtual Assistant wykorzystuje rozwiązania bazujące na sztucznej inteligencji, dzięki czemu ma lepiej rozumieć kierowcę i prowadzić bardziej naturalną rozmowę. System może również odpowiadać na pytania wykraczające poza podstawową obsługę samochodu.
Jeszcze więcej zmian kryje się w systemach odpowiedzialnych za bezpieczeństwo i wsparcie kierowcy. W ich działaniu uczestniczy osiem kamer, pięć radarów oraz 12 czujników ultradźwiękowych. Taki zestaw obsługuje m.in. adaptacyjny tempomat, asystenta utrzymania pasa ruchu czy funkcję automatycznego parkowania.
Na liście wyposażenia opcjonalnego znalazła się również skrętna tylna oś. Tylne koła mogą wychylać się maksymalnie o 2,5 stopnia, co pozwoliło ograniczyć średnicę zawracania do 10,6 m. Rozwiązanie powinno szczególnie przydać się podczas manewrowania w ciasnych uliczkach i na parkingach.
Mercedes proponuje również reflektory Digital Light z technologią microLED. Producent deklaruje, że w porównaniu z poprzednią generacją zużywają one nawet o połowę mniej energii, a jednocześnie zapewniają lepsze oświetlenie drogi.
Jedną z najważniejszych nowości jest dwulitrowy, turbodoładowany silnik benzynowy współpracujący z instalacją 48 V. Sam silnik generuje 255 KM i 400 Nm, natomiast zintegrowany rozrusznik-generator może podczas chwilowego wsparcia dołożyć kolejne 23 KM i 205 Nm.
Inżynierowie Mercedesa zastosowali również elektryczną sprężarkę pomocniczą. Jej zadaniem jest poprawa reakcji układu doładowania przy niskich obrotach. W praktyce ma to ograniczyć zjawisko turbodziury i zapewnić bardziej płynne przyspieszanie.
Na europejskich rynkach pozostaną także silniki benzynowe i wysokoprężne wyposażone w drugą generację układu mild hybrid. Mercedes nie rezygnuje więc z diesli. Jednostki wysokoprężne przygotowano również do współpracy z paliwami zawierającymi większą ilość biokomponentów, co ma ułatwić spełnienie przyszłych wymagań normy Euro 7.
Największą zmianę pod względem elektrycznego zasięgu przynosi hybrydowa wersja C 400 e 4MATIC. Układ łączy silnik spalinowy z jednostką elektryczną o mocy 100 kW, czyli 136 KM. Energia magazynowana jest w akumulatorze o pojemności 19,53 kWh.
Według danych Mercedesa samochód może pokonać do 100 km w cyklu WLTP korzystając wyłącznie z napędu elektrycznego. Dla wielu użytkowników oznacza to możliwość realizowania codziennych dojazdów bez konieczności uruchamiania jednostki spalinowej.
Dziennikarz motoryzacyjny z wieloletnim doświadczeniem w mediach, zarówno w prasie, jak i w Internecie. Czy trzeba dodawać, że jego publikacje są liczone już w tysiącach, a nie setkach? W swoich publikacjach często porusza tematykę elektromobilności oraz sytuacji rynkowej w Polsce i na świecie. Jeździł zarówno na kole podbiegunowym, jak i po pustyni Namib. Gdyby nie cztery kółka, opowiadałby o grach komputerowych albo jednośladach.