Niemcy się nie patyczkują. Za jazdę bez celu dostaniesz mandat

Gdy zatrzyma cię funkcjonariusz niemieckiej drogówki i nie będziesz potrafił uzasadnić, dlaczego któryś raz przejeżdżasz w krótkim czasie ten sam odcinek, grozi ci kara w wysokości 100 euro. Co więcej, jeśli twoja jazda będzie generować nadmierny hałas, policjant ma prawo nałożyć dodatkową karę.

Kontrole policyjne w Niemczech często obejmują więcej punktów, niż te w PolsceKontrole policyjne w Niemczech często obejmują więcej punktów, niż te w Polsce
Źródło zdjęć: © Materiały prasowe | Polizei Düsseldorf

W Niemczech policja występuje przeciwko tzw. pozerom samochodowym. Grupę stanowią najczęściej młodzi kierowcy, którzy próbują zwrócić uwagę sportowymi autami. Robią to niestety często w sposób uciążliwy dla mieszkańców czy innych użytkowników drogi, nierzadko stwarzając zagrożenie.

Dla nich "pokazanie się" oznacza jeżdżenie bez konkretnego celu po centrum miasta, często z wyjątkowo głośnym wydechem. Tym samym chcą nie tylko cieszyć się swoim autem, ale także przyciągnąć uwagę innych. Takiej ekspresji radości często nie podzielają mieszkańcy, przechodnie lub goście restauracji.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

BMW 5 vs Mercedes E - tak konkuruje premium

Co mówi na to niemieckie prawo? Wbrew pozorom niedawno powstały przepisy mające ukrócić uciążliwe zachowanie wspomnianej grupy. Zgodnie z tamtejszym kodeksem zapis brzmi następująco: "Bezcelowe jeżdżenie w tę i z powrotem w miejscowości jest niedozwolone, jeżeli przeszkadza to innym" (30. paragraf Straßenverkehrsordnung – StVO).

Przepisy nie precyzują jednak, ile razy trzeba przejechać tą samą drogę, aby narazić się na mandat. Interpretacja należy już do policjanta, chyba, że mamy dobrą wymówkę na nasze zachowanie. Funkcjonariusz może nałożyć mandat w wysokości 100 euro, jeśli kierowca nie jest w stanie uzasadnić, dlaczego wielokrotnie jeździ tą samą trasą w krótkim okresie.

Jeśli np. będziemy się tłumaczyć, że zapomnieliśmy czegoś ze sklepu, lepiej mieć przy sobie wspomniane produkty i dowód zakupu na naszą obronę. Z kolei tłumaczenie szukaniem miejsca parkingowego nie zawsze może zdać egzamin, jeśli obok nas akurat będzie wolne miejsce. Ale jest jeszcze jeden "haczyk".

W przypadku generowania nadmiernego hałasu w obszarze zabudowanym, również przewidziana jest dodatkowa kara. Ta jest nieco niższa i wynosi 80 euro. Wyjątkowo uciążliwi mogą więc "zarobić" 180 euro (ok. 770 zł).

Mandat za generowany hałas może jednak zostać nałożony bez względu na to, czy podróż była celowa, czy też nie. Chodzi tu o sytuacje, gdy kierowca jedzie na zbyt niskim biegu, co prowadzi do wycia silnika, nagle zwiększa obroty silnika przez redukcję przełożenia, lub wkręca silnik na obroty, stojąc na światłach.

W Niemczech wydzielono specjalne oddziały policji, które "polują" na wspomnianych wcześniej "pozerów" czy kierowców, którzy generują zbyt dużo hałasu swoim pojazdem. Przede wszystkim mowa tu o większych miasta. Funkcjonariusze wykorzystują nieoznakowane pojazdy i rutynowo zatrzymują sportowe bądź stuningowane samochody i sprawdzają modyfikacje pod kątem legalności.

Za układ wydechowy, którego głośność przekracza dozwolone normy, można stracić dowód rejestracyjny. Niemiecka policja w takich sytuacjach często nie ma litości. Nie ma wówczas bowiem znaczenia, czy modyfikacje zostały wpisane do dokumentów, czy też nie.

Z tego względu, odwiedzając naszych zachodnich sąsiadów, warto mieć na uwadze, że wiosną i latem policja otrzymuje więcej zgłoszeń dotyczących hałasujących "pozerów" i podchodzi do sprawy bez litości. Lepiej więc ograniczyć szaleństwa na wyznaczone do tego miejsca. Niemcy, mimo swojej pasji do motoryzacji, posiadania wysokiej jakości dróg oraz braku limitu prędkości na wielu autostradach, równie mocno cenią sobie kulturę ciszy i dbałość o porządek publiczny.

Wybrane dla Ciebie
Ostrzejszy bat na kierowców. Piraci stracą prawo jazdy jeszcze łatwiej niż do tej pory. Prezydent podpisał zmiany
Ostrzejszy bat na kierowców. Piraci stracą prawo jazdy jeszcze łatwiej niż do tej pory. Prezydent podpisał zmiany
Wyższy limit prędkości. Prezydent podpisał. Docenią to mieszkańcy wsi
Wyższy limit prędkości. Prezydent podpisał. Docenią to mieszkańcy wsi
Kierowcy elektryków utrzymają przywileje. Karol Nawrocki podpisał ustawę. Jest nowa data końcowa
Kierowcy elektryków utrzymają przywileje. Karol Nawrocki podpisał ustawę. Jest nowa data końcowa
Zmiany w prawie z podpisem prezydenta. 17-latkowie za kierownicą. Jakie warunki trzeba spełnić?
Zmiany w prawie z podpisem prezydenta. 17-latkowie za kierownicą. Jakie warunki trzeba spełnić?
Jedno paliwo wciąż wyraźnie droższe, ale widać światełko w tunelu. Mamy nowe prognozy
Jedno paliwo wciąż wyraźnie droższe, ale widać światełko w tunelu. Mamy nowe prognozy
Nadciągająca fala tanich części z Chin zagraża niemieckiemu przemysłowi
Nadciągająca fala tanich części z Chin zagraża niemieckiemu przemysłowi
Jest decyzja. Obowiązkowe kaski dla młodych rowerzystów i użytkowników e-hulajnóg z podpisem prezydenta
Jest decyzja. Obowiązkowe kaski dla młodych rowerzystów i użytkowników e-hulajnóg z podpisem prezydenta
Pierwsza jazda prototypem: Cupra Raval VZ - hot hatch naszych czasów
Pierwsza jazda prototypem: Cupra Raval VZ - hot hatch naszych czasów
Polacy oszaleli na punkcie SUV-ów. Te modele wybierali w październiku
Polacy oszaleli na punkcie SUV-ów. Te modele wybierali w październiku
Europa traci konkurencyjność. Fabryki części pracują na granicy opłacalności
Europa traci konkurencyjność. Fabryki części pracują na granicy opłacalności
Pierwsza jazda: Toyota bZ4X – sposób na milion
Pierwsza jazda: Toyota bZ4X – sposób na milion
Jeździł nim znany aktor. Teraz jest na sprzedaż
Jeździł nim znany aktor. Teraz jest na sprzedaż
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE 🔥