Monitorują sytuację i odwołują testy opon. WEC i Formuła 1 reagują na wojnę
Konflikt na Bliskim Wschodzie może wpłynąć na wyścigowe harmonogramy Formuły 1 i FIA WEC. Pierwsze decyzje w tej sprawie już zapadły.
"FIA WEC uważnie monitoruje sytuację na Bliskim Wschodzie - proces rygorystycznej oceny trwa już od kilku tygodni. Bezpieczeństwo naszych zawodników, personelu i kibiców pozostaje naszym absolutnym priorytetem. W związku z tym kierownictwo FIA WEC pozostaje w stałym, bezpośrednim kontakcie z odpowiednimi władzami w Katarze. FIA WEC regularnie spotyka się z władzami Kataru w sprawie zbliżających się zawodów Prolog i Qatar 1812 km, zaplanowanych odpowiednio na 22-23 marca i 26-28 marca. Będziemy na bieżąco monitorować sytuację. W razie potrzeby będziemy przekazywać dalsze informacje" - czytamy w oficjalnym komunikacie opublikowanym przez FIA WEC.
Jak widać, ostateczne decyzje jeszcze nie zapadły, ale nie można wykluczyć, że eskalacja konfliktu ostatecznie wpłynie na zmiany w kalendarzu FIA WEC. Sytuacja wpływa też na Formułę 1. Producent opon Pirelli poinformował, że odwołał dwudniowe testy, które miały odbyć się w Bahrajnie.
"Dwudniowe testy rozwojowe mieszanek na deszczową nawierzchnię, zaplanowane na dziś i jutro na Bahrain International Circuit, zostały odwołane ze względów bezpieczeństwa w związku z rozwijającą się sytuacją międzynarodową" - napisali przedstawiciele Pirelli.
Rzecznik F1 również odniósł się do kwestii konfliktu. "Nasze trzy kolejne wyścigi odbędą się w Australii, Chinach i Japonii, a nie na Bliskim Wschodzie - te wyścigi odbędą się dopiero za kilka tygodni" - powiedział w rozmowie z dziennikiem "The Sun". Weekend wyścigowy w Bahrajnie zaplanowany jest na 10-12 kwietnia, natomiast w Arabii Saudyjskiej na 17-19 kwietnia.