Monitorują sytuację i odwołują testy opon. WEC i Formuła 1 reagują na wojnę

Konflikt na Bliskim Wschodzie może wpłynąć na wyścigowe harmonogramy Formuły 1 i FIA WEC. Pierwsze decyzje w tej sprawie już zapadły.

SAKHIR, BAHRAIN - NOVEMBER 06: Julien Andlauer (FRA), Mathieu Jaminet (FRA), Laurin Heinrich (GER), driving for Porsche Penske Motorsport, Porsche 963 Hypercar during the 2025 FIA WEC Bapco Energies 8 Hours of Bahrain at the Bahrain International Circuit on November 06, 2025 in Sakhir, Bahrain. (Photo by Ivica Glavas/Speed Media/Icon Sportswire via Getty Images)Zdjęcie ilustracyjne (Photo by Ivica Glavas/Speed Media/Icon Sportswire via Getty Images)
Źródło zdjęć: © GETTY | Icon Sportswire
Aleksander Ruciński

"FIA WEC uważnie monitoruje sytuację na Bliskim Wschodzie - proces rygorystycznej oceny trwa już od kilku tygodni. Bezpieczeństwo naszych zawodników, personelu i kibiców pozostaje naszym absolutnym priorytetem. W związku z tym kierownictwo FIA WEC pozostaje w stałym, bezpośrednim kontakcie z odpowiednimi władzami w Katarze. FIA WEC regularnie spotyka się z władzami Kataru w sprawie zbliżających się zawodów Prolog i Qatar 1812 km, zaplanowanych odpowiednio na 22-23 marca i 26-28 marca. Będziemy na bieżąco monitorować sytuację. W razie potrzeby będziemy przekazywać dalsze informacje" - czytamy w oficjalnym komunikacie opublikowanym przez FIA WEC.


DLA CIEBIE
Jedna noc. Jedno auto. Jeden prowadzący. Miasto po godzinach. After HOURS by Cupra

Jak widać, ostateczne decyzje jeszcze nie zapadły, ale nie można wykluczyć, że eskalacja konfliktu ostatecznie wpłynie na zmiany w kalendarzu FIA WEC. Sytuacja wpływa też na Formułę 1. Producent opon Pirelli poinformował, że odwołał dwudniowe testy, które miały odbyć się w Bahrajnie.

"Dwudniowe testy rozwojowe mieszanek na deszczową nawierzchnię, zaplanowane na dziś i jutro na Bahrain International Circuit, zostały odwołane ze względów bezpieczeństwa w związku z rozwijającą się sytuacją międzynarodową" - napisali przedstawiciele Pirelli.

Rzecznik F1 również odniósł się do kwestii konfliktu. "Nasze trzy kolejne wyścigi odbędą się w Australii, Chinach i Japonii, a nie na Bliskim Wschodzie - te wyścigi odbędą się dopiero za kilka tygodni" - powiedział w rozmowie z dziennikiem "The Sun". Weekend wyścigowy w Bahrajnie zaplanowany jest na 10-12 kwietnia, natomiast w Arabii Saudyjskiej na 17-19 kwietnia.

Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE