Używany Fiat Barchetta - radość na kołach

W powietrzu czuć już zapowiedź wiosny, a więc pory roku, w której motocykliści rozpoczynają sezon, a właściciele kabrioletów po raz pierwszy zdejmują dach w swoich autach. Łącząc te okoliczności przyrody z Waszymi prośbami na forum, sprawdzamy, jak atrakcyjną propozycją na rynku wtórnym jest Fiat Barchetta.

Fiat BarchettaFiat Barchetta
Źródło zdjęć: © mat. prasowe / Fiat
Bartosz Pokrzywiński

Zdaniem wielu osób pomiędzy roadsterami a kabrioletami jest bardzo cienka granica. W praktyce jest ona jednak bardzo wyraźna. Jeśli kabrioletem uznamy auta z ze zdejmowanym dachem oraz 4-miejscami siedzącymi, wówczas roadsterem jest auto 2-miejscowe z silnikiem umieszczonym z przodu i tylnym napędem. Są jednak samochody, które nie trafiają ani w jedno, ani w drugie wymaganie.

Idealnym przykładem tego może być Toyota MR2, która ma 2 miejsca i wyposażona jest w napęd na tylną oś, jednak jej silnik umieszczony jest centralnie, za plecami kierowcy i pasażera. Innym bardzo ciekawym przykładem auta, które są kompromisem pomiędzy roadsterem a kabrioletem, jest Fiat Barchetta.

Wszystko zaczęło się w 1990 roku. Wówczas Fiat zlecił oddziałowi Centro Stile zaprojektowanie pojazdu, który mógłby zostać zbudowany na płycie podłogowej Tipo B (została ona wykorzystana później jako podstawa do budowy Fiata Punto I generacji). Pierwsze szkice wykonano bardzo szybko, a ich autorem i późniejszym stylistą modelu był niejaki Andreas Zapatinas, który wcześniej pracował w studiu Pininfarina.

Początkowo zdecydowano się na dwa projekty. Jeden z nich był po prostu Fiatem Coupe w wersji ze zdejmowanym dachem. Ostatecznie jednak zdecydowano się na odmienne stylistycznie rozwiązanie z ostrym przodem i o wiele bardziej owalną stylistyką. Początek lat 90. był okresem, w którym na szczycie tabeli roadsterów znajdowała się już Mazda MX-5 i prawdopodobnie właśnie przez sukces tego pojazdu, Fiat zdecydował się na ten krok.

Mimo wszystko płyta podłogowa późniejszego Punto uniemożliwiała zbudowanie auta z napędem na tylną oś, a rozwiązanie byłoby na pewno sporo droższe. W zamian za to postawiono więc na stylistykę, niewielką masę i prostotę. Wygląd auta jest bardzo specyficzny, podobnie zresztą jak w przypadku innych małych roadsterów czy kabrioletów, przyciąga wzrok i nie ginie w tłumie. Bez wątpienia czuć w nim włoską nutę, mimo że projektant Barchetty był Grekiem z pochodzenia.

Fiat Barchetta
Fiat Barchetta © mat. prasowe / Fiat

Auto pojawiło się na rynku w 1995 roku i było produkowane przez 10 lat. W segmencie małych roadsterów trudno mówić o rynkowym sukcesie, bo wszystkie auta porównywane są do bezkonkurencyjnej Mazdy MX-5, a Barchetta była przecież inna. Kabriolet lub roadster, jak kto woli, z napędem na przód nie służy do sportowej, ale do rekreacyjnej jazdy, znacznie pewniej się prowadzi, przez co prawdopodobnie auto zyskało sympatię wśród przedstawicielek płci pięknej.

Barchetta dostępna była na rynku wyłącznie z jedną jednostką napędową. Był to 4-cylindrowy silnik benzynowy o pojemności dokładnie 1747 cm3, jednak w wielu miejscach można przeczytać o zaokrągleniu do 1,8 l. Dokładnie ta sama jednostka trafiła później pod maskę Fiata Punto II w wersji HGT. W obu tych autach silnik produkował 130 KM oraz 164 Nm momentu obrotowego, co w połączeniu z ważącym 1056 kg nadwoziem Barchetty, pozwalało autu na sprint od 0 do 100 km/h w 8,7 s oraz osiągnięcie prędkości maksymalnej 200 km/h.

Fiat Barchetta
Fiat Barchetta © mat. prasowe / Fiat

Takie osiągi w zupełności wystarczały, a w przypadku tego autka, podobnie jak w Mazdzie MX-5, były one potęgowane poprzez niewielkie wymiary nadwozia. Barchetta mierzy 3916 mm długości, tylko 1640 mm szerokości oraz 1265 wysokości. We wnętrzu nie ma więc zbyt wiele miejsca, podobnie jest z bagażnikiem, który jest jedynie symboliczny. Na weekendowy wypad poza miasto wystarczy, ale pod warunkiem, że nie zabieramy ze sobą wędek, dużej torby podróżnej czy namiotów.

Ręcznie składany brezentowy dach chowa się pod niewielką pokrywą, nie ma potrzeby odpinania jakichkolwiek klipsów czy rolowania materiału. Jeśli ktoś chciały korzystać z auta przez cały rok, Fiat oraz Weismann produkowali swego czasu hardtopy, które dostępne były w kolorach nadwozia auta. Warto więc rozejrzeć się za tym rozwiązaniem. W kwestii wyposażenia auto nie ma zbyt wiele do zaoferowania, podobnie zresztą jak większość małych roadsterów.

Ze znalezieniem egzemplarza wyposażonego w skórzaną tapicerkę, nie powinno być jednak problemu. Praktycznie każda używana Barchetta ma do zaoferowania ABS, 2 poduszki powietrzne czy elektrycznie sterowane szyby. Na rynku wtórnym ceny rozpoczynają się od około 7000 zł. Im młodsze auto tym droższe. Najwięcej trzeba będzie zapłacić za Barchetty w wersji po faceliftingu, który miał miejsce w 2004 roku. Odświeżono wówczas przednie lampy oraz zderzaki.

Jeśli więc ktoś szuka małego i sympatycznego autka do dynamicznej jazdy, a jednocześnie nie sprawiającego problemów w codziennym użytkowaniu - większość podzespołów jest współdzielona z innymi Fiatami, Barchetta będzie dla niego świetnym rozwiązaniem. Nie należy jednak sądzić, że jest to samochód, który pozwoli przeżyć kierowcy dreszczyk emocji. W tym wypadku lepiej będzie poszukać odrobinę droższej MX-5.

Fiat Barchetta wnętrze po faceliftingu
Fiat Barchetta wnętrze po faceliftingu © mat. prasowe / Fiat

Ceny wybranych części zamiennych:

  • Docisk sprzęgła - 350 zł
  • Sprzęgło kompletne - 698 zł
  • Klocki hamulcowe przód - 93 zł
  • Klocki hamulcowe tył - 90 zł
  • Pasek rozrządu - 87 zł
  • Tuleja wahacza przód - 28 zł
Źródło artykułu: WP Autokult
Wybrane dla Ciebie
NAC Racing w Rajdzie Safari. Mamy dwie polskie załogi
NAC Racing w Rajdzie Safari. Mamy dwie polskie załogi
Kierowcy zapłacą więcej. Rząd pokazał nowy cennik
Kierowcy zapłacą więcej. Rząd pokazał nowy cennik
Drakońskie kary dla kierowców. Tak ostrych przepisów jeszcze nie było
Drakońskie kary dla kierowców. Tak ostrych przepisów jeszcze nie było
Nieco taniej, ale różnice wciąż są spore. Mamy prognozy na najbliższy tydzień
Nieco taniej, ale różnice wciąż są spore. Mamy prognozy na najbliższy tydzień
Lexus LFA powraca jako imponujący koncept. Pod maską niespodzianka
Lexus LFA powraca jako imponujący koncept. Pod maską niespodzianka
Pierwsza (prawie) jazda: Volkswagen ID. Cross Concept - wracamy do przycisków!
Pierwsza (prawie) jazda: Volkswagen ID. Cross Concept - wracamy do przycisków!
Toyota GR GT już bez tajemnic. Ma mocne V8 i napęd na tył
Toyota GR GT już bez tajemnic. Ma mocne V8 i napęd na tył
W sobotę akcja policji i diagnostów. Uwaga skierowana na starsze auta
W sobotę akcja policji i diagnostów. Uwaga skierowana na starsze auta
Pierwsza jazda: BMW iX3 - 900 km na prądzie i parkowanie w stylu Bonda
Pierwsza jazda: BMW iX3 - 900 km na prądzie i parkowanie w stylu Bonda
Pieniądze w programie "NaszEauto" się skończą. Ekspert powiedział kiedy
Pieniądze w programie "NaszEauto" się skończą. Ekspert powiedział kiedy
"Przebrali" auta z Chin. Teraz nie mogą znaleźć klientów
"Przebrali" auta z Chin. Teraz nie mogą znaleźć klientów
Listopad na polskim rynku. Pierwsze miejsce nie dla Corolli
Listopad na polskim rynku. Pierwsze miejsce nie dla Corolli
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI! 👇