Fałszywy SMS o mandacie. Tak działa oszustwo

Oszuści podszywają się pod Główny Inspektorat Transportu Drogowego i rozsyłają SMS-y sugerujące, że doszło do przekroczenia prędkości. Wiadomości odsyłają na podstawione strony z rzekomym mandatem, gdzie przestępcy próbują przejąć numer prawa jazdy oraz dane kart płatniczych.
Policjanci podczas akcji "Bezpieczny przejazd"Uwaga na fałszywe SMS-y
Źródło zdjęć: © Materiały prasowe | Policja
Oskar Ziomek

W treści takich wiadomości pojawia się informacja o domniemanej "aktualizacji" sprawy dotyczącej wykroczenia drogowego – najczęściej przekroczenia prędkości. Komunikat jest skonstruowany tak, by wywołać niepokój i skłonić odbiorcę do natychmiastowego sprawdzenia szczegółów poprzez kliknięcie w podany adres.

Dodatkowo przestępcy potrafią podmienić identyfikator nadawcy. W praktyce oznacza to, że SMS może "podpiąć się" pod wcześniejszą korespondencję i wyglądać jak kolejna wiadomość pochodząca z zaufanego źródła, co ma uśpić czujność adresata.

Przykład fałszywego SMS-a
Przykład fałszywego SMS-a © CSIRT KNF

Odnośnik z takiego SMS-a prowadzi na fałszywą stronę internetową. Na miejscu użytkownik widzi wezwanie do jak najszybszego opłacenia rzekomego mandatu, a presja czasu ma ograniczyć ostrożność i skłonić do szybkiego działania bez weryfikacji.


DLA CIEBIE
30 LAT ŠKODY OCTAVIA. IKONA POD LUPĄ: Akta wszechstronności

W rzeczywistości nie chodzi o żaden mandat. Celem ataku jest wyłudzenie danych – przede wszystkim numeru prawa jazdy oraz informacji z karty płatniczej, które ofiara samodzielnie wpisuje na spreparowanej stronie.

Podstawową formą ochrony jest ostrożne podejście do SMS-ów zawierających linki lub załączniki. Warto też nie reagować pod wpływem ponagleń – pośpiech jest jednym z najczęściej wykorzystywanych mechanizmów, które mają wymusić pochopną decyzję.

Szczególnie ryzykowne jest podawanie numeru prawa jazdy i danych karty na stronach, do których prowadzą takie wiadomości. Sama prośba o "pilne" uregulowanie opłaty powinna zapalić czerwoną lampkę – może oznaczać próbę oszustwa, a nie realną korespondencję urzędową.

Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY