Fabryka w Bielsku-Białej zmieni właściciela? Stellantis komentuje doniesienia

Od kilku dni w polskich mediach pojawiają się informacje o potencjalnym przejęciu fabryki w Bielsku-Białej należącej do Stellantis. Czy rzeczywiście tak się stanie? Poprosiliśmy koncern o komentarz w tej sprawie.

Zakład FCA Powertrain w Bielsku-BiałejZakład FCA Powertrain w Bielsku-Białej
Źródło zdjęć: © Materiały prasowe | Stellantis
Kamil Niewiński

Koncern Stellantis może pochwalić się całkiem rozbudowaną siecią placówek w Polsce. W jej skład wchodzą wcześniej należące do FCA zakłady w Tychach i Bielsku-Białej, a także fabryka w Gliwicach, przy której dodatkowo otwiera się ośrodek rozwoju oprogramowania. Od kilku dni pojawiają się jednak informacje, jakoby ta lista miała w bliższej lub dalszej przyszłości ulec zmniejszeniu.

Chodzi tu o potencjalne plany Polskiej Grupy Zbrojeniowej, która ma być zainteresowana fabryką silników mieszczącą się w Bielsku-Białej. Według doniesień portalu dziennik.pl rządowa spółka ma w planach przeprowadzenie analizy finansowej i prawnej z pomocą zewnętrznego audytora. Analizy mają być podstawą do ewentualnego nabycia przez PGZ bielskiego zakładu.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo


WIDEO
Samochód Roku WP 2026 - tak wyglądał backstage plebiscytu


Czy zamiast jednostek do samochodów Stellantis we wspomnianej placówce składane będą za niedługo jednostki do Jelczy czy Rosomaków? Poprosiliśmy o komentarz w tej sprawie u samego źródła.

– Stellantis na bieżąco analizuje, jak odpowiedzialnie zarządzać transformacją w kierunku pełnej elektryfikacji, której obowiązek narzucono na europejską branżę motoryzacyjną. W związku z tym Stellantis często prowadzi poufne rozmowy z potencjalnymi przyszłymi interesariuszami – odpowiedziała na nasze zapytanie Agnieszka Brania, rzeczniczka prasowa fabryk Stellantis w Polsce.

Oświadczenie to nie potwierdza doniesień, lecz bynajmniej nie ma tu mowy o dementi. Przypomnijmy, że w lutym 2023 r. w fabryce FCA Powertrain w Bielsku-Białej doszło do grupowych zwolnień, a powodem, według oficjalnej informacji podanej przez Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych (OPZZ), była "konieczność zmniejszenia mocy produkcyjnych, zakończenie produkcji silnika Twin Air oraz optymalizacja produkcji silnika GSE".

Zwolnienia dotyczyły 300 z 800 pracowników fabryki, a spadek zamówień i konieczność zmniejszenia mocy produkcyjnej wynikać miał z regulacji Komisji Europejskiej, które popchnęły Stellantis w kierunku pełnej transformacji w kierunku napędów hybrydowych i elektrycznych. 

Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE