Elektryki z silnikiem spalinowym. Nowy pomysł na spełnienie norm
Renault ogłosiło, że kolejna generacja elektrycznych płyt podłogowych będzie umożliwiać instalację spalinowego generatora prądu. To droga, którą idą też chińskie marki.
Francuzi celują w rynek całkowicie elektryczny, ale szykują się też na spalinową alternatywę. Kolejne generacje Scenica i flagowego Rafale mają jeździć głównie na prądzie, ale w trasach mają generować prąd poprzez wykorzystanie małego silnika spalinowego.
Elektryczne wersje tych modeli mają zapewnić 750 km "na prądzie" lub 1400 km w odmianach z generatorem. "To nie jest idealne rozwiązanie, ale możemy je zaproponować najbardziej zatroskanym [o zasięg – dop. red.] klientom" – powiedział Philippe Brunet, dyrektor Renault odpowiedzialny za rozwój technologiczny.
Użycie spalinowego generatora prądu nie jest nowym pomysłem – przed laty na takie rozwiązanie postawiło BMW w swoim modelu i3. Jest to napęd popularny w Chinach, a Leapmotor – współpracujący ze Stellantisem w Europie – stosuje generator do swoich modeli C10 oraz B10.
Brunet potwierdził, że średnia emisja dwutlenku węgla w takich autach ma wynieść poniżej 25 g/km. Obecnie Rafale, będący hybrydą plug-in, generuje wg ustandaryzowanych testów przeciętnie ok. 40 g/km.
Renault może wykorzystać spalinową jednostkę Horse, którą opracowała razem z chińskim Geely. Przykładowy układ C15 to jednostka o pojemności 1,5 l, która jest zgodna z normą Euro 7 i generuje 94 KM.