Elektryki z silnikiem spalinowym. Nowy pomysł na spełnienie norm

Renault ogłosiło, że kolejna generacja elektrycznych płyt podłogowych będzie umożliwiać instalację spalinowego generatora prądu. To droga, którą idą też chińskie marki.

Prezydenckie Renault Rafale (2025)Prezydenckie Renault Rafale (2025)
Źródło zdjęć: © WP Autokult | Thomas ANTOINE/Cetadi Prod
Mateusz Lubczański

Francuzi celują w rynek całkowicie elektryczny, ale szykują się też na spalinową alternatywę. Kolejne generacje Scenica i flagowego Rafale mają jeździć głównie na prądzie, ale w trasach mają generować prąd poprzez wykorzystanie małego silnika spalinowego.

Elektryczne wersje tych modeli mają zapewnić 750 km "na prądzie" lub 1400 km w odmianach z generatorem. "To nie jest idealne rozwiązanie, ale możemy je zaproponować najbardziej zatroskanym [o zasięg – dop. red.] klientom" – powiedział Philippe Brunet, dyrektor Renault odpowiedzialny za rozwój technologiczny.

Użycie spalinowego generatora prądu nie jest nowym pomysłem – przed laty na takie rozwiązanie postawiło BMW w swoim modelu i3. Jest to napęd popularny w Chinach, a Leapmotor – współpracujący ze Stellantisem w Europie – stosuje generator do swoich modeli C10 oraz B10.

Brunet potwierdził, że średnia emisja dwutlenku węgla w takich autach ma wynieść poniżej 25 g/km. Obecnie Rafale, będący hybrydą plug-in, generuje wg ustandaryzowanych testów przeciętnie ok. 40 g/km.

Renault może wykorzystać spalinową jednostkę Horse, którą opracowała razem z chińskim Geely. Przykładowy układ C15 to jednostka o pojemności 1,5 l, która jest zgodna z normą Euro 7 i generuje 94 KM.

Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ