Pierwszy z nich jest bardzo oczywisty: hałas. Współczesne silniki są skomplikowane, a to oznacza obecność turbin, pomp i elementów działających pod wysokim ciśnieniem – zwłaszcza jeśli mówimy o znikających z rynku silnikach Diesla. Jednocześnie Unia Europejska ma przepisy (co oczywiste) dot. emisji hałasu przez pojazdy i nie chodzi tu tylko o wydech. Do tego sami klienci chcą auta cichego, nawet podczas przyspieszania, a łatwo to uzyskać przez montaż obudowy.
Co więcej, całe oprzyrządowanie silnika – kable czy czujniki – jest upakowane w bardzo ciasnej przestrzeni komory jednostki napędowej. Plastik chroni je przed kurzem, wilgocią czy ciepłem.
DLA CIEBIEJedna noc. Jedno auto. Jeden prowadzący. Miasto po godzinach. After HOURS by Cupra
A to też wymagający inżynierii problem. Zarządzanie ciepłem jest kluczowym zagadnieniem w nowych autach. Z jednej strony chcemy, by silnik zagrzał się jak najszybciej, co wpływa na smarowanie i emisję spalin. Z drugiej strony nie chcemy, by przegrzał się w miejskiej jeździe czy w czasie coraz częstszych, ekstremalnych upałów.
Nie bez znaczenia jest też… estetyka. Klienci nie chcą widzieć plątaniny kabli czy rurek, a one mają negatywny wpływ na wrażenie jakości.
No i co oczywiste – schowanie rozgrzanych elementów zabezpiecza właściciela przed oparzeniem, gdy będzie uzupełniał płyn do spryskiwaczy.