Kierowca wysłał zdjęcie. Nie wie, skąd ma "masło" w oleju silnikowym
Znaleziona pod korkiem wlewu oleju żółtawa substancja przypominająca masło może budzić niepokój, ale często nie oznacza poważnej awarii. Ważne jest jednak, by reagować odpowiednio.
"Masło" pod korkiem oleju to zjawisko, które wielu z nas mogło zauważyć w swoich pojazdach. Jeden z naszych czytelników odkrył żółtawą masę przy wlewie oleju. Pierwsze, co przyszło mu do głowy, to uszkodzenie uszczelki pod głowicą. Jednak po krótkiej wymianie informacji udało się ustalić prawdopodobną przyczynę tej anomalii.
Okazało się, że kierowca regularnie jeździł na krótkich dystansach, nie dając silnikowi wystarczająco dużo czasu na pełne rozgrzanie. Taki tryb jazdy może skutkować nagromadzeniem się wody w oleju, co w wyniku kondensacji prowadzi do powstania wspomnianej żółtej substancji.
Mechanicy uspokajają, że „masło” w oleju zwykle nie jest powodem do paniki. Zaleca się jednak podjęcie działania – jednym z rozwiązań może być dłuższa jazda na średnich obrotach, co pozwoli na właściwe rozgrzanie silnika i odparowanie wilgoci.
Po dłuższej trasie problem często znika, a temperatura silnika wraca do normy, co potwierdza, że prawdopodobnym winowajcą nie jest uszczelka, ale sam sposób eksploatacji pojazdu. Przy takich objawach zaleca się jednak częstszą wymianę oleju, aby uniknąć potencjalnych uszkodzeń spowodowanych wodą w układzie.
Aby zapobiegać takim sytuacjom, warto w okresach jesienno-zimowych zmienić nieco trasę lub styl jazdy, co najmniej raz w tygodniu. Jeśli jednak problem „masła” utrzymuje się mimo dłuższej i bardziej dynamicznej jazdy, może wskazywać na poważniejsze problemy z silnikiem, jak wspomniana uszczelka pod głowicą.
Warto pamiętać, że właściwe rozgrzanie silnika jest kluczowe dla jego długotrwałej eksploatacji, a ignorowanie niepokojących objawów może prowadzić do niepotrzebnych wydatków.