Alpina póki co nie przewiduje elektryfikacji silników. Powód? "Bo nasi klienci dużo jeżdżą"

Andreas Bovensiepen, szef firmy Alpina
Andreas Bovensiepen, szef firmy Alpina
Źródło zdjęć: © fot. Alpina Automobiles
Mateusz Żuchowski

27.07.2021 07:36, aktual.: 14.03.2023 15:44

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Grono entuzjastów elektromobilności stale się powiększa, ale nie należy do niego póki co niemiecka firma Alpina. Co więcej, jej szef pozwolił sobie na kąśliwą uwagę, że na tę chwilę jego klienci nie rozważają nawet hybryd. Powodem ma być fakt, że oni tymi samochodami… jeżdżą.

Andreas Bovensiepen podzielił się tymi przemyśleniami z BimmerPost. "Nasi klienci na tę chwilę nie czują potrzeby wybierania aut elektrycznych czy nawet zelektryfikowanych. Powodem jest fakt, że jeżdżą nimi często na trasach, gdzie wykorzystują pełną moc napędu. W takich przypadkach zasięg nadal jest dużym problemem, zwłaszcza w Niemczech, gdzie na autostradach nie ma ograniczeń prędkości" – tłumaczył.

Rzeczywiście statystyki wykazują, że właściciele aut marki Alpina korzystają z nich w specyficzny sposób. Wielu klientów pokonuje na autostradach między 30 a 50 tys. km rocznie. Tam, według Bovensiepena, napędy zelektryfikowane nadal się nie sprawdzają.

W kategoriach Alpiny auta z napędem elektrycznym nadal uważane są za niszę. Bovensiepen mówi, że jego firma interesuje się niszami, ale w pierwszej kolejności musi zaspokoić potrzeby swoich klientów. Nie należy więc się spodziewać, by Alpina miała pójść śladami BMW i koncentrować się w najbliższych latach na autach elektrycznych.

A czego chcą klienci Alpiny? Na to odpowiada ujawniona niedawno plotka z BimmerPost. Według dobrze poinformowanego źródła nowy model w gamie pojawi się pod koniec bieżącego roku. Będzie to Alpina B4, zgodnie z nazwą bazująca na Serii 4. Podobno tym razem nie będzie to jednak Coupe, a Gran Coupe. BMW pokazało tę wersję nadwoziową w czerwcu.

Można się spodziewać, że Alpina przepuści nową Serię 4 Gran Coupe przez standardową procedurę dyskretnych modyfikacji nadwozia (o ile będzie się dało przy tym grillu) oraz zmiany silnika na własną jednostkę, trzylitrowe R6 o mocy 462 KM i momencie obrotowym 700 Nm. Zmiana bazy dla modelu B4 z Coupe na Gran Coupe może być dobrym ruchem: BMW nie przewiduje produkcji M4 w tej wersji nadwoziowej.

Źródło artykułu:WP Autokult
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (36)