Mazda CX-5 2,0 Skyactiv-G SkyENERGY – sky is the limit? [test autokult.pl]

Ten artykuł ma 3 strony:

Mazda CX-5 2,0 Skyactiv-G SkyENERGY — test

Mazda, zaczynając od nazwy technologii, a na polskiej premierze zorganizowanej w warszawskim porcie lotniczym kończąc, wiąże model CX-5 z pewną granicą ludzkich możliwości – niebem. Liczne informacje prasowe na temat nowoczesnych technologii nazwanych Skyactiv, zastosowanych w modelu CX-5, sprawiły, że naprawdę nabrałem ochoty na przejechanie się tym autem i uzyskanie odpowiedzi na pytanie: ile w tym wszystkim jest podniebnych technologii, a ile aktywnego marketingu?

CX-5 to całkowita nowość w ofercie marki Mazda. Nowo opracowane rozwiązania konstrukcyjne, które zadebiutowały w tym modelu, miały wskazać kierunek, w którym japoński producent zamierza podążać przez najbliższe lata, a myśl stylistyczna KODO – pokazać, w co cała ta technologia zostanie ubrana.

Nowy język stylistyczny, na który zdecydowała się Mazda, jest bardziej masywny i całkowicie różni się od reprezentowanego przez nieco starsze CX-7 czy CX-9. Dynamiczna i klinowata linia, która skutecznie maskowała przejście między bryłami nadwozia, została zastąpiona cięższą sylwetką, dającą za to wrażenie większej solidności.

Nazwa "KODO" tłumaczona jako 'dusza ruchu' wyraża się przede wszystkim muskularnymi łukami pozbawionymi ostrych krawędzi i wyrazistymi przetłoczeniami poszycia. Pas przedni za sprawą gwałtownego ścięcia otrzymał charakterystyczny nos z dużym wlotem powietrza na chłodnicę i czarnym przepasaniem ze srebrnym logo. Aby podkreślić kształt maskownicy, duże reflektory cofnięto w stronę szyby.

Tylna część modelu Mazda CX-5 przywodzi na myśl Infiniti EX. Trójkątny słupek i szeroko rozstawione światła o horyzontalnym zarysie w połączeniu z nie za dużą szyba oraz drapieżną lotką to rozwiązanie lubiane przez projektantów SUV-ów, także przez Masashiego Nakayamę.

Kolejnym elementem, który ma budować charakter nowego SUV-a Mazdy, jest sposób obudowania dolnych partii nadwozia. Plastikowe elementy w matowej czerni rozciągnięte wokół zderzaków, nadkoli i listew progowych próbują przekonać, że CX-5 poradzi sobie z czymś więcej niż tylko betonową dżunglą. Mimo niepolakierowanych dolnych partii poszycia, robiącego wrażenie prześwitu i opon z rodziny Yokohama Geolander lepiej jednak nie sprawdzać, na ile stać CX-5 w naprawdę trudnym terenie.

Napęd na tylną oś jest dołączany przez elektronicznie sterowane sprzęgło płytkowe i niewątpliwie poprawia prowadzenie, szczególnie na mokrej nawierzchni. Auto obiera kierunek jazdy bardzo pewnie i kurczowo trzyma się drogi w szybciej pokonywanych zakrętach. Pod względem zarządzania napędami kierowca jest jednak pozbawiony głosu – moment obrotowy rozdzielany jest według uznania przez sterownik sprzężony z systemami bezpieczeństwa czynnego.

Zobacz również: Nowy Opel Zafira (2016) - test Autokult.pl - Samochód Miesiąca

O ile cięższa wizualnie sylwetka raczej nie przybliży CX-5 ku niebu, o tyle sama konstrukcja Skyactiv może jej w tym pomóc, bo jest zadziwiająco lekka. Zespół podwozia, układ napędowy i silniki przeszły poważną kurację odchudzającą na deskach konstruktorów i technologów. Dzięki temu najnowszy SUV Mazdy w testowanej wersji waży zaledwie 1425 kg!

W całym szeregu technologii Skyactiv najciekawsze wydają się jednostki napędowe przygotowane na wejście na przełomie 2013 i 2014 roku normy emisji spalin Euro 6. Zasilane benzyną Sky-G i pracujące na oleju napędowym Sky-D charakteryzują się takim samym stopniem sprężania równym 14, co jest jednocześnie najwyższą i najniższą wartością w swoich klasach. W prezentowanym egzemplarzu z jednostką o zapłonie iskrowym osiągnięcie takiego wyniku wymagało od konstruktorów zastosowania wielu zmian konstrukcyjnych w silniku, które pozwoliły zoptymalizować rozkład ciepła i zminimalizować tym samym ryzyko nieprawidłowego przebiegu procesu spalania. Ukryty pod błękitną pokrywą Sky-G po osiągnięciu odpowiedniej temperatury pracy pracuje przy tym naprawdę kulturalnie i w kabinie daje o sobie znać dopiero na wyższych prędkościach obrotowych.

Mimo inspiracji czerpanych z najszybszych zwierząt świata Mazda CX-5 nie należy do wyjątkowo dynamicznych samochodów. Za to pod względem komfortu jazdy ten wolnossący silnik o pojemności 2,0 l spisuje się świetnie w niemal całym zakresie obrotomierza, umożliwiając płynne rozpędzanie już od 2000 obr./min. i momentalnie reagując na wciśnięcie pedału gazu. Nie bez znaczenia jest manualna skrzynia biegów z sześcioma krótkimi przełożeniami, które pozwalają szybko dotrzeć wskaźnikowi w pożądane partie obrotów.

Sam lewarek zmiany biegów z krótkim skokiem i precyzyjnym prowadzeniem na szczęście pozostał bez zmian i manualne skrzynki montowane w Mazdach są nadal według mnie jednymi z najprzyjemniejszych w użytkowaniu. Skrzynia biegów Skyactiv-MT wraz z całym układem napędowym również została poddana specjalnej kuracji, której celem było obcięcie 30% kilogramów.

Ogólne założenie minimalizacji masy w konstrukcji Skyactiv czuć podczas prowadzenia. Mazda CX-5, mimo sporych gabarytów jak na segment mniejszych SUV-ów, nawet przy obciążeniu czwórką pasażerów (z tyłu jest dość dużo miejsca) i zapakowaniu niemal do pełna dużego 503-litrowego bagażnika na drodze zachowuje się bardzo pewnie. Daje wrażenie gibkości i lekkości niczym sprawdzona partnerka w tańcu. Zawieszenie pracuje przy tym naprawdę cicho i ukierunkowane jest bardziej na maksymalne wykorzystanie przyczepności niż komfort podróżowania. Dzięki temu nie ma mowy o przechyłach wysoko osadzonego nadwozia.

Zaproponowana przez Mazdę zabawa w Skyactiv ma na celu przede wszystkim uzyskanie jak najlepszej wydajności, dlatego na pokładzie CX-5 nie mogło zabraknąć dobrze rozwiniętego i coraz bardziej popularnego systemu Start&Stop, który tutaj montowany jest seryjnie i występuje pod modną nazwą i-Stop. Sterownik wyłączający na postoju jednostkę napędową dzięki temu, że reaguje szybko i jest w stanie dokonać rozruchu silnika w 0,35 s, nie przeszkadza i też ma swój udział w finalnych statystykach zużycia paliwa.

Wraz ze wszystkimi nowymi technologiami w końcu dostępna jest też nawigacja, ale niech nie zwiedzie Was przycisk przy dżojstiku sterowania w stylu iDrive i wyświetlaczu. Prezentowany model nie został w nią wyposażony, a przyciski są dlatego, że auto można doposażyć w nawigację po zakupie. Wspominając o samym pokrętle HMI od nawigowania po menu, warto dodać, że jest intuicyjne w obsłudze, jednak i tak najwygodniej korzysta się bezpośrednio z dotykowego wyświetlacza.

Projekt kabiny, tak samo jak nadwozia, jest zupełnie nowy. Kompozycja deski rozdzielczej nadal skoncentrowana jest na trzech pokrętłach od ustawień klimatyzacji, jednak dzięki dotykowemu panelowi wiele przycisków udało się zlikwidować. Dzięki miękkim i fakturowanym elementom plastikowym oraz fortepianowej czerni do wnętrza CX-5 wkradło się trochę elegancji.

Mazda 6 2,2 MZR-CD Exclusive Plus — liftback dla rozsądnych [test autokult.pl]

Jeśli miałbym wskazać trzy najpopularniejsze na polskich drogach japońskie auta z segmentu D, bez zawahania wymieniłbym Toyotę Avensis, Hondę Accord i Mazdę 6. Z tej trójki Mazda 6 jest na naszym rynku najmłodsza, ponieważ oficjalne przedstawicielstwo marki w Polsce odkreśla dopiero czwarty rok działalności. Co takiego oferuje model 6, że mimo tak krótkiej obecności na rynku jest częstym widokiem na ulicach?

Mała i stylizowana na sportową kierownica z grubym wieńcem dobrze leży w dłoniach i dzięki niezbyt dużej sile wspomagania pozwala precyzyjnie zadawać kierunek jazdy. Mocno wyprofilowane fotele dzięki dość wysokiemu osadzeniu zapewniają dobrą widoczność dookoła, bardzo duże lusterka boczne z systemem RVM pozwalają dobrze obserwować otoczenie i drogę. Oprócz wspomnianego układu monitorowania tyłu pojazdu w CX-5 pojawiły się też inne nowoczesne rozwiązania wspomagające kierowcę: asystenci świateł drogowych HBCS (High Beam Control System), automatycznego hamowania SCBS (Smart City Brake Support) czy utrzymywania pasa ruchu LDW (Line Departure Warning).

HBCS sprawdza się świetnie w przypadku samochodów nadjeżdżających z naprzeciwka i momentalnie przełącza światła, ale gorzej, jeśli to my zbliżamy się do poprzedzającego pojazdu. LDW wydaje natomiast tak głośny i denerwujący dźwięk, że z pewnością będzie w stanie zwrócić uwagę kierowcy na zbliżanie się do linii rozdzielającej pasy ruchu.

CX-5 to udany samochód, który ma na pokładzie najnowsze zdobycze technologii opracowane przez inżynierów marki Mazda w ostatnich latach — i to za całkiem uczciwą cenę. Jeśli jednak spojrzeć na niego jako całość, to daleko mu do określenia "przełomowy". Nowy trend stylistyczny KODO i nowa technologia konstrukcyjna Skyactive to po prostu kolejny krok ewolucji — ewolucji w dobrym kierunku, której przetartymi przez CX-5 szlakami podąża już zaprezentowany niedawno model Mazda6.

+Bardzo dobre właściwości trakcyjne
+Kulturalny i dość oszczędny silnik
+Świetna skrzynia biegów
+Dobra jakość wykończenia
+Przestronność wnętrza
-Brak możliwości jakiegokolwiek sterowania napędami/trybami jazdy
-Ewolucja, nie rewolucja

Sprawdź inne testy samochodów marki Mazda!

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy samochodów:

BMW 750d xDrive M-Sport kontra Audi A8 4.2 TDI quattro - test BMW M4 Cabrio - test Nowy Opel Astra OPC GTC (2014) - test Renault Captur 1,5 dCi 90 Intens Energy - test Volkswagen California Beach 2.0 TDI BiTurbo DSG - test Audi A3 Cabriolet 1,8 TFSI S-Tronic Ambition - test Toyota Aygo X-Cite - test BMW Z4 E89 sDrive35is M-Sport - test Nowe Audi A6 3,0 TDI BiTurbo i 3,0 TFSI - pierwsza jazda Nowe MINI Cooper S - test Mercedes-Benz Klasy E 350 BlueTec AMG 9G-Tronic (W212) - test Renault Master 165 dCi L3H2 - test Nowe Audi A7 3.0 TDI BiTurbo - pierwsza jazda Audi S1 Sportback - test Volkswagen Golf Sportsvan 1,4 TSI Highline - test Citröen C4 Aircross 1.8 eHDI 150 4x4 - test Mazda 3 Sedan 2,0 SKYACTIV-G AT skyPASSION – test Nowa Škoda Fabia (2015) 1,2 TSI 90 KM - pierwsza jazda Porsche Macan S - test Renault Clio Grandtour GT 120 EDC - test Škoda Octavia 1,2 TSI DSG Ambition - test wideo Opel Astra Sedan 1,6 CDTi vs. Renault Fluence 1,6 dCi vs. Škoda Octavia 1,2 TSI vs. Toyota Corolla 1,6 Valvematic - test Nowy Opel Corsa 1,0 Turbo & 1,4 Turbo - pierwsza jazda Nowy Peugeot 508 SW 2,0 HDI A6 (AM3) Active - pierwsza jazda

Popularne w tym tygodniu:

Test: Audi RS3 Limousine (2017) – sprostać oczekiwaniom sprzed lat Test Audi TT RS - oglądając konkurencję we wstecznym lusterku Cnota powściągliwości: pierwsza jazda Astonem Martinem DB11 z silnikiem V8 Pierwsza jazda SsangYongiem Rextonem G4. Korea bardzo szybko się uczy Mercedes-Benz Klasy X - dzień drugi, ekstremalny