Wyprzedzające się ciężarówki to plaga polskich autostrad, która nierzadko prowadzi do niebezpiecznych sytuacji i spadku płynności ruchu. Nic więc dziwnego, że na coraz większej liczbie odcinków pojawiają się znaki zakazu wyprzedzania dotyczące pojazdów ciężarowych. Niestety, nie wszyscy kierowcy się do nich stosują, czego dowodem są wyniki ostatniej kontroli przeprowadzonej przez dolnośląskich funkcjonariuszy ITD.
Patrole w nieoznakowanych radiowozach zarejestrowały liczne przypadki nieprawidłowego wyprzedzania. Kierowcy, którzy dopuścili się tych wykroczeń, zostali zatrzymani do kontroli i ukarani mandatami. Łącznie było ich 25, z czego 15 dotyczyło niestosowania się do znaku B-26 - zakazu wyprzedzania przez pojazdy ciężarowe.
Pozostałe 10 mandatów było wynikiem innych nieprawidłowości, w tym przekroczenia dopuszczalnej prędkości, braku odpowiednich dokumentów czy odczytów z tachografu, a także niewłaściwego stanu technicznego pojazdów.
Akcja prowadzona była na dolnośląskim odcinku autostrady A4 pomiędzy węzłami Kostomłoty i Strzegom. Biorąc pod uwagę skalę problemu, możliwe jest, że podobne kontrole będą powtarzane cyklicznie.