[Wideo] Wpadła w pułapkę uprzejmości. Kobieta myślała, że może jechać
Być może zdarzenie z Zielonej Góry jest bardziej pouczające, niż początkowo się wydaje. Przecież zwykle, wyjeżdżając z ulicy podporządkowanej, dokładnie sprawdzamy, czy możemy kontynuować jazdę. Czasami działa jednak psychologiczny mechanizm, który każe nam zareagować na uprzejmość, korzystając z jej efektów. "Jeśli kierowca zostawił lukę, umożliwiającą wjazd na ulicę z pierwszeństwem, to zapewne można z niej skorzystać". Takie myślenie potrafi wyprowadzić na manowce, czego dowodem była nagrana kolizja. Korzystając z takich "okazji", nie zapominajmy o ostrożności.
Jestem dziennikarzem od 2007 r. – początkowo w mediach lokalnych, potem w branży technologicznej, a od 2011 r. zajmuję się motoryzacją w Wirtualnej Polsce i serwisie Autokult. Moją pasją są samochody, ale chętnie podejmuję również tematy związane z przepisami i zachodzącymi w nich zmianami, a także związane z bezpieczeństwem. Poza godzinami pracy staram się możliwie często korzystać z roweru i łączyć ten sposób spędzania wolnego czasu z bezkompromisową skłonnością do czytania książek.