Telefon trzymany w ręku podczas jazdy to wykroczenie zagrożone mandatem 500 zł i 12 punktami karnymi. Dlatego wielu kierowców montuje smartfon w uchwycie na szybie albo desce rozdzielczej, uznając takie rozwiązanie za w pełni bezpieczne pod względem przepisów. To jednak nie daje pełnej ochrony przed interwencją policji.
Znaczenie ma art. 66 ustawy "Prawo o ruchu drogowym". Zgodnie z tym przepisem pojazd musi zapewniać kierowcy dostateczne pole widzenia, a jego wyposażenie nie może zagrażać bezpieczeństwu. Taka ocena dotyczy nie tylko uchwytu na telefon, ale też nawigacji, wideorejestratora oraz innych przedmiotów umieszczonych w kabinie.
Kiedy uchwyt na telefon może skończyć się mandatem?
Ryzyko rośnie zwłaszcza tam, gdzie kierowca musi szybko wychwycić każdy szczegół sytuacji na drodze. Interia zwraca uwagę, że problem pojawia się szczególnie przy skrzyżowaniach i przejściach dla pieszych. Uchwyt zamocowany wysoko lub na środku szyby może wtedy zasłonić fragment widoku, nawet jeśli na co dzień wydaje się niegroźny.
DLA CIEBIE30 lat Škoda Octavia. Miliony kilometrów i jeszcze więcej historii
Jeśli funkcjonariusz uzna, że taki element rzeczywiście ogranicza widoczność, może zastosować ogólne zasady karania i wystawić mandat nawet do 3000 zł. W mniej poważnych sytuacjach kara może być niższa, a czasem kończy się na upomnieniu. Najdalej idącą konsekwencją pozostaje zatrzymanie dowodu rejestracyjnego.
Gdzie zamontować uchwyt w samochodzie?
Według ekspertów najbezpieczniejszym rozwiązaniem jest uchwyt montowany na kratce nawiewu, bo nie zasłania szyby i nie zawęża pola widzenia. Przed wyjazdem warto też usunąć z deski rozdzielczej zbędne gadżety. Nawet drobne przedmioty mogą stać się powodem kontroli, jeśli utrudniają obserwację drogi.