Jak przypomina Komenda Miejska Policji w Ostrołęce, zakaz nie ogranicza się do rozmów telefonicznych. Zgodnie z art. 45 ust. 2 pkt 1 ustawy Prawo o ruchu drogowym kierujący nie może podczas jazdy korzystać z telefonu, jeśli wymaga to trzymania słuchawki lub mikrofonu w ręku. Oznacza to, że kierowca może zostać ukarany np. także wtedy, gdy trzyma smartfon w dłoni i obsługuje nawigację.
Policja zwraca uwagę, że używanie telefonu w aucie zwiększa ryzyko kolizji. Rozmowa przez komórkę spowalnia reakcję, utrudnia ocenę sytuacji i opóźnia hamowanie. Jeszcze większe zagrożenie stwarza pisanie wiadomości, bo wtedy wzrok zupełnie odrywa się od drogi na kilka sekund.
DLA CIEBIE30 lat Škoda Octavia. Miliony kilometrów i jeszcze więcej historii
Kogo obejmują przepisy o telefonie na drodze
Ograniczenia dotyczą nie tylko osób prowadzących samochody. Jak wynika z informacji opublikowanej na portalu polskiej Policji, zakaz korzystania z telefonu trzymanego w ręku obejmuje wszystkich kierujących pojazdami, w tym rowerzystów, a w niektórych przypadkach także pieszych.
Kierowca samochodu może otrzymać 500 zł mandatu i 12 punktów karnych, a pieszy 300 zł mandatu za korzystanie z telefonu w sposób ograniczający obserwację podczas przechodzenia lub wchodzenia na jezdnię, drogę dla rowerów albo torowisko.
Policjanci podkreślają, że telefon komórkowy daje wygodę i poczucie bezpieczeństwa, ale za kierownicą łatwo staje się źródłem zagrożenia. Nawet krótka rozmowa czy szybkie ustawienie trasy w smartfonie może skończyć się mandatem, a przede wszystkim niebezpieczną sytuacją na drodze.