To naprawdę wyjątkowa sztuka. Jedno z 34 GTO z ręcznie tworzonym nadwoziem Tipo i jedyny egzemplarz z mocniejszym, 4-litrowym V12 wykorzystywany przez fabryczny zespół Ferrari.
Wyścigowy debiut tej sztuki miał miejsce na Nürburgringu w 1962 roku, podczas 1000-kilometrowych zmagań. Auto dojechało na pierwszym miejscu w klasie i drugim w klasyfikacji generalnej.
Potem wzięło też udział w 24-godzinnym wyścigu Le Mans, lecz nie dojechało do końca z powodu przegrzania silnika. Po kilku latach Włosi przywrócili pierwotną specyfikację, w tym trzylitrowy silnik i sprzedali pojazd prywatnemu kolekcjonerowi.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
WIDEORytm miejsca. Mazda CX-60
Od tego czasu samochód miał kilku właścicieli, pojawiając się na cyklicznych zlotach i imprezach. W 2011 roku zgarnął nawet główną nagrodę na konkursie elegancji na Wyspie Amelia, a teraz trafił na aukcję.
RM Sotheby's pośredniczące w transakcji zapewnia o świetnym stanie pojazdu i potwierdza jego oryginalność. Cała historia, włącznie z epizodami wyścigowymi jest w pełni udokumentowana, co z pewnością wpłynie na ostateczną kwotę. O tym, czy prezentowany egzemplarz pobije cenowy rekord, dowiemy się po 13 listopada 2023 roku.