Szukała parkingu pod dworcem. Wjechała do przejścia podziemnego
Do bardzo nietypowego zdarzenia doszło w Łodzi. Na jednym z dworców kobieta prowadząca SUV-a omyłkowo wjechała w podziemny korytarz, prowadzący pasażerów na perony. Słony mandat to nie koniec jej problemów.
Kolej to jeden z najbezpieczniejszych środków transportu lądowego. Zazwyczaj. Pasażerowie korzystający z dworca Łódź Kaliska w czwartek 29 stycznia mieli sporo szczęścia, bo całkiem realne było, że nie dotrą bezpiecznie do pociągu. Doszło tam do niecodziennego zdarzenia.
Jak informuje łódzka policja, 35-letnia kobieta prowadząca SUV-a szukała tam miejsca postojowego. Być może sądziła, że to, co widzi, jest wjazdem do podziemnego parkingu. W rzeczywistości jednak wjechała do podziemnego korytarza, prowadzącego na poszczególne perony. Oczywiście korytarz przeznaczony jest dla pasażerów idących do pociągów, a nie dla samochodów.
Fiat Grande Panda z bliska. Zabawny, wygodny i plastikowy
Zagrożenie ze strony sporego samochodu sunącego w dół po schodach mogło być potężne. Na szczęście w momencie zdarzenia nikogo nie było w części korytarza, do którego wjechała kobieta. Przybyła na miejsce policja wręczyła jej mandat w wysokości 2500 zł, ale to nie koniec jej kłopotów. Pozostało wydobycie auta z podziemnego przejścia.
Co prawda Range Rover być może byłby w stanie rozwiązać problem o własnych siłach, ale ze względu na możliwe uszkodzenia infrastruktury dworca pewnie takie rozwiązanie nie wchodziło w grę. Z drugiej strony - może na chodniku prowadzącym do przejścia warto zamontować jaskrawe słupki?