Test: za kierownicą rajdowej Škody Fabii RS Rally2, czyli służbowego auta Miko Marczyka
Pilot pod stopą ma dwa przyciski – klaksonu i spryskiwaczy. Kierowca zarządza z kolei mocą niespełna 300 KM, która trafia na wszystkie koła. Wartość ta obiektywnie nie robi wielkiego wrażenia. Dopiero gdy uświadomimy sobie, że drzemie ona w wyczynowej Fabii, pot zaczyna się mocniej płynąć z czoła. Mowa o Škodzie, która kosztuje przeszło milion złotych.
Filip Buliński